poniedziałek, 28 marca 2022

Pierwsze lalkowe spotkanie w tym roku

W ostatnią sobotę wybrałam się do oddalonego o około 10 kilometrów od mojego domu Gałkówka na spotkanie lalkowe z Agnieszką. Poznałyśmy się przy okazji pracy nad rekordowym szalikiem dla WOŚP i polubiłyśmy od pierwszej rozmowy. Wspólne zainteresowania w postaci lalek, miłość do robótek ręcznych, to musiało zaowocować znajomością na dłużej.


Kiedyś już wyskoczyłyśmy razem do sklepu, a teraz postanowiłyśmy "pobawić się" lalkami.


Ze mną pojechała Zuzanna-Asha, natomiast Aga zabrała ze sobą Truskawkę oraz faszkę o granatowych włosach (która pojawi się na fotkach później).




Na spacer udałyśmy się do lasu, gdzieżby indziej- przecież to właśnie tam spędzam ostatnio każdy weekend. 








Nasze panny sporo rozmawiały, spacerowały, podobnie, jak my. A pogoda była ku temu doskonała. 



Zuzanna-Asha ma na sobie dżinsy uszyte 
 przez Kamelię oraz torebkę autorstwa Ewy. Dziewczyny, wielkie dzięki za te cudeńka.
















Dziewczyny Agnieszki mają na sobie sweterki jej autorstwa.




Powiem Wam, że te kilka godzin spędzone w miłym towarzystwie i na łonie przyrody naładowały mi baterie i w niedzielę ubrałam następną pannę w wiosenne ciuchy- wydziergałam sweterek i uszyłam spódnicę. Tylko w plener nie było czasu iść, więc za tydzień nadrobię. Zresztą, w kolejce czeka jeszcze jedna lalkowo-leśna sesja do pokazania.




Agnieszko, serdecznie Ci dziękuję za spotkanie i wspaniale spędzony czas. Wiem, że to powtórzymy jeszcze nie jeden raz.

Mam nadzieję, że jak już zaczęłam w tym roku na lalkowanie wychodzić z domu, to tych spotkań będzie coraz więcej i więcej. Bardzo tego potrzebuję.

Wiosennej pogody życzę na ten tydzień, kochani.


poniedziałek, 21 marca 2022

I znowu mnie do lasu wywiało...

 Kolejna sobota upłynęła mi pod znakiem spacerów po lesie. Tym razem był to las bardziej oddalony od mojego domu. Zabrałam ze sobą pannę extra "ekskluzywną", posiadającą zielone pasemka i wspaniałą twarz.




Pogoda była wspaniała, słoneczko świeciło, a temperatura była w sam raz.









Las, do którego się udałam, przecina rzeka, o której już Wam kiedyś wspominałam, Mroga. Nad nią położony jest kompleks wypoczynkowy "Projekt Lisowice", gdzie robiłam lalkowe sesje. Tym razem tak daleko się nie udałam.





















Czas spędzony z tak śliczną panną minął mi bardzo miło. Dziewczyna ochoczo pozowała, a ja to wykorzystałam, robiąc kolejne zdjęcia. Mam tylko nadzieję, że Wam się podobają?

Czy w najbliższym czasie nogi znowu mnie poniosą w leśne gęstwiny, nie wiem. Możliwe...

Życzę Wam pięknego, słonecznego i ciepłego tygodnia.