sobota, 30 października 2021

Zabawa światłem

 W tym roku zmieniłam garderobę moich czarownic. Czarownice też się zmieniły, poza Anią- rudą i piegowatą. Dorobiłam trochę bibelotow i pierdólek. 


A więc Panie czarownice postanowiły się spotkać i pobawić w rzucanie zaklęć. A może chciały się czegoś nauczyć. W każdym razie, przybyły do chatki (trochę współczesnej) Jagody i przebierały w starych rękopisach, zwojach i księgach.











Magiczny bełkot chyba im nie wychodził, bo jedyne, co się zmieniało, to światło.



















Jagoda z Anią próbowały swoich umiejętności na stojąco. I znowu zmiana światła!








W końcu dały sobie spokój. Natalia stwierdziła, że lepiej niech pozostaną przy robieniu eliksirów.








(Dzbanuszek I talerzyk dostałam od Ewy)


(I ten dzbanuszek też jest od Ewy.)






(Wiem, że w lustrze odbija się lampa)


Za kulisami...





Ewuś, dziękuję bardzo za naczynia, które, jak widzisz, przydadzą się. Takich drobiazgów nigdy za dużo.

A jak Wasze halloweenowe lalkowanie?