piątek, 23 lipca 2021

Spotkanie lalkowe w Krakowie nr 2

 Dwa słowa wstępu przed wstępem.

Post jest przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich oraz w pełni tolerancyjnych. Niektóre fotki mogą u osób wrażliwych wywołać niesmak, wstręt i zgorszenie. Jeżeli jesteś taką osobą, nie wchodź dalej i nie oglądaj. A jeżeli wejdziesz, robisz to na własne ryzyko.


Przedłużony weekend w Krakowie obfitował u mnie w spotkania lalkowe. O piątkowym już Wam pisałam. Dziś czas na sobotnią zabawę z Eleną , Dominiką Z. i Basią W. Spędziłam z dziewczynami wspaniałe kilka godzin. Wygłupom i śmiechom nie było końca.


Na początek mały misz- masz.



Pullipki. Urocze laleczki. Kiedyś pragnęłam kupić choć jedną. Dopóki nie zobaczyłam Antośki...wtedy przepadłam. I chociaż wiem, że porównać tych dwóch rodzajów lalek się nie da, to moje serce nadal należy właśnie do pukisi.





(Marcus, Mavis, Alyson- pullipki Eleny oraz Jiyun- pullipka Dominiki)

Czas na przepiękną Smart doll Tommorow, należącą do Dominiki. Pierwszy raz widziałam tę lalkę na żywo i jestem zachwycona. Niezwykle miłe w dotyku tworzywo(winyl), znakomita ruchomość ciała i ta buzia...przepiękna. Wrażenie zrobiła na mnie wielkość lalki, która ma 60cm, co przy moich barbiochach i action figures jest dwukrotnością ich wzrostu.










Alan i Nina, którzy pojechali ze mną, korzystali z uroków Zakrzówka i spędzili ze sobą przyjemne chwile.








Maks pojechał do Krakowa z nadzieją, że zbliży się do rudej Anki, która już dawno wpadła mu w oko. Niestety, Ania znalazła inny obiekt westchnień i miłosnych uniesień (ale o tym później), więc dał się pocieszać wędrującej Barbie. Tak, tak...spotkaliśmy ją na tym lalkowisku, więc oto kolejne jej perypetie wakacyjne.










A ruda Anka od początku była zainteresowana Severusem Snape. Nie przeszkadzało jej, że zabrał ze sobą malutkie dziecko(nawiasem mówiąc, matka bobasa jest nieznana, więc może użył magii do jego stworzenia 😉). Oddawała się miłosnym igraszkom z przystojnym magiem, nie zważając na nic. 


















Ale, ale...to nie jedyne miłosne perypetie lalek tamtego dnia. Okazało się, że Daniel (lalek Eleny) oraz Luka i Ruby (lalki Dominiki) też lubią eksperymenty, które mogą sprawić przyjemność. No cóż, przecież nic, co ludzkie(lalkowe ?) nie jest nam obce. Tylko Filip (lalek Eleny) nie wiedział, jak się odnaleźć w tej sytuacji i z daleka przyglądał się przyjaciołom.


(Daniel)




(Filip)






(Luka)






(Daniel, Luka i Ruby)









Tuż przed końcem tego cudownego dnia, Anka poprosiła, by Severus upolował dla niej jaszczura. Wiecie, "jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby...". Tak go omotała, że biedaczek nawet nie protestował.










Niestety, czas szybko mija i nadszedł moment, w którym musiałyśmy się z dziewczynami pożegnać. Jednak te kilka godzin uważam za wspaniale spedzone, za co Elenie, Dominice i Basi serdecznie dziękuję. I mam nadzieję na powtórkę za rok.


A za kulisami 😀


(Fotka Dominiki- dziękuję za zgodę na publikację, dziewczynki 😘)


















24 komentarze:

  1. No,no nie podejrzewałam pana Snape'a o takie gorące uczucia! Widzę, że mój ulubiony "wielkoręki" też się załapał na wycieczkę w pięknym towarzystwie. Nic tylko pozazdrościć możliwości zobaczenia tylu fajnych okazów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jestem osobą dorosłą, ale nie podobają mi się te seksistowskie zachowanie lalek (mam do tego swoje prawo). Marzenko możesz się gniewać, ale mam od razu taki odruch wymiotny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że masz do tego prawo. Dlatego na początku postu zamieściłam ostrzeżenie, że niektóre fotki mogą wywołać nieprzyjemne uczucia. A gniewać się nie mam za co. Każdy reaguje inaczej i każdy "bawi się" inaczej w tym naszym hobby. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. No,ja nie wiem, czy ruda Anka przywiezie z wycieczki jaszczura czy może...dziecię Snape'a? Maks się ewidentnie wgapia w biust wędrującej barbie, która czy aby zalicza tylko przygody w sensie zwiedzania nowych miejsc? Osobiście lubię wygłupy lalkowe, nawet ciut odważniejsze , ale -sorry-wyłącznie w tradycyjnym, czyli męsko-damskim wydaniu. Tak mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Selinko, rozumiem doskonale. Każdy ma prawo do własnego zdania i ja je szanuję.
      Mam nadzieję, że Ania nie będzie żałowała swojego wakacyjnego romansu, jakiekolwiek konsekwencje on przyniesie.

      Usuń
  4. Oj działo się... Gorąca sesja. Jestem z osób raczej tolerancyjnych, więc nie przeszkadza mi, że przeniosłyście codzienne życie do lalkowego świata. Najważniejsze, że dobrze się przy tym bawiłyście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawom i wygłupom nie było końca i będę wspominać ten dzień naprawdę długo.

      Usuń
  5. O, ludzie! Ileż lalkowego Dobra! Przecudne, przepiękne lalki! Oglądałabym calutki dzień! Fajne takie lalkowe spotkanie... :)))
    Bardzo miło poznać też Właścicielki owych Cudeniek, choć nie wiem, tak do końca, kto jest kim? 😊
    Co do ujęć i pozowania...nie mam z tym żadnego problemu 😋
    Serdecznie pozdrawiam i ściskam mocno wszystkie dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie mogłam oderwać oczu od niektórych lalek. Tym bardziej, że na codzień mam inne preferencje i w większości są to barbiochy i podobne wzrostem.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Gorące scenki z udziałem lalek - mogą się podobać lub nie; zbyt mocno nie uraziły mojego smaku, szczególnie, że na początku postu ostrzegłaś o tym, co może nas spotkać podczas oglądania tychże. Poza tym raczej skupiłam się na innych fotkach lalek, które mi się spodobały.
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc, nie wiem nawet która z nas zaczęła te wygłupy. Jednak zaraziłysmy się wszystkie i poszło...
      Pozdrowionka, Małgosiu.

      Usuń
  7. Nooo, zabawa była iście szampańska, a ileż różnych konfiguracji się utworzyło po drodze! Jedni zainteresowani głównie pozowaniem, inni raczej sobą wzajemnie :)! Gratuluję Wam świetnego spotkania - jak ja tęsknię za takimi lalkowymi spędami, wraz z nieodłącznymi wygłupami i "rozwodowymi" zdjęcami :D! Smartdollka cudna, chyba pierwszy raz widzę tę konkretną na zdjęciach ownerskich... A Severusa nie podejrzewałabym o taki temperament!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smartdollka i na mnie zrobiła ogromne wrażenie, nie tylko z powodu swego wzrostu, ale przede wszystkim niezwykłej urody i doskonałego wykonania.
      A Severusa chyba nikt nie podejrzewał o taki temperament...

      Usuń
  8. Ten Kraków to jednak wyzwala w ludziach miłość :-) Każdą :-) I to jest superkowe. Nurtuje mnie pochodzenie bejbika Serevusowego... Myślisz, że potrafiłby wyczarować takiego brzdąca? No ciekawe... A nasza panna wędrowniczka to się rozhulała, że ho ho :D Ale, ile przeżyje, tyle jej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Severus i jego dziecko to był hit tamtego dnia. Jak wiesz, na fb robią furorę 😉

      Usuń
  9. Ależ bezwstydnicy wśród tych lalek się znajdują. ;) Severus widać to taka cicha woda. Lalkowe spotkania to okazja do świetnej zabawy i mnóstwa intrygujących zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam, od razu bezwstydnicy...po prostu wolni lalkowie.

      Usuń
  10. I znowu ten Alan🤭 Jacy oni wszyscy kochliwi😍 Smart doll to nasze marzenie, jest przeurocza, te jej 60 cm robi wrażenie. Mamy już gościa 70 cm i trochę więcej roboty z nim jest niż z innymi lalami. Obszyć gościa musimy🤭

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smartka jest rewelacyjna pod każdym względem. No dobra, może nie cenowym 😉😀

      Usuń
  11. You have some really nice dolls!!! I really like the foursome-Marcus Mavis, Alyson and Elena. They are so much fun. But the real stunning doll is Dominika. She is so beautiful. Congratulation on these new members of your doll family.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, cały post przewinęłam i nic gorszącego nie znalazłam. Obiecanki-macanki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Ciebie, jako autorki horrorów, z pewnością nie zaliczyłam do osób wrażliwych.

      Usuń