piątek, 18 czerwca 2021

Coś dla ciała i dla duszy...

 Pierwszy w tym roku Jarmark Spalski odbył się dopiero w czerwcu. Jak ja na niego czekałam... To miejsce, gdzie można znaleźć i mydło, i powidło, a z całą pewnością mnóstwo wyrobów regionalnych, rękodzieła i antyków/staroci. Niestety, prócz czegoś na ząb, nie kupiłam sobie nic. Jedna rzecz szczególnie przykuła moją uwagę. Cena jednak ostudziła zapał... 



Ten czerwony motor już prawie wylądował w mojej torbie. Kilka sekund zastanowienia i zrezygnowałam. Za tę cenę mogłabym mieć co najmniej dwie barbie extra lub mtm. Aż tak bardzo mi nie zależy, by go mieć...













































Dzień zaliczam do udanych, mimo skromnych zakupów. 


12 komentarzy:

  1. Ile pyszności! I ile ślicznych drobiazgów! Motor wspaniały (choć cena "nieco" przegięta), ale pewnie też zasadziłabym się na fotel bujany z jednego ze zdjęć - wygląda na idealny dla Persefony albo Hesperosa :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście nie wszystko, co było na jarmarku. Gdybym robiła fotki na każdym stoisku, post miałby kilka kilometrów...
      Następnym razem zorientuję się z wielkością fotela- jak jeszcze będzie...

      Usuń
  2. Faktycznie - sporo tego! Pewnie też obejrzałabym wszystko, ale czy coś kupiłabym? zawsze sto razy muszę się zastanawiać, czy warto wydać kasę na coś, co potem może się okazać niepotrzebne.
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mimo, iż motor byłby bardzo fajnym dodatkiem dla moich panów lalków, nie wydam tyle pieniędzy. Tym bardziej, że jego stan był "mocno po przejsciach", a ja zrobiłabym tylko kilka sesji.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. U nas był jarmark Świętojański, ale nie poszłam :(
    Dużo pięknych i ciekawych rzeczy nam tu pokazujesz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby jakieś jarmarku były w moim miasteczku, chodziłabym na każdy. A tak, muszę czekać na comiesięczne spalskie.
      Dziękuję za miły komentarz, Ewuniu.

      Usuń
  4. Ja pewnie z bransoletką albo kolczykami bym z tego jarmarku przyjechała🤭 Fajne zdjęcia👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, niestety, nie mogę nosić takiej biżuterii że względu na alergię, ale też mi się szalenie podoba.
      Buziaczki.

      Usuń
  5. Bardzo lubię takie jarmarki, choć mój portfel już mniej. :) Moją uwagę przykuł breloczek z Małą Mi, a także mały bujany fotel. I oczywiście jestem miłośniczką polskich miodów i woskowych świec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód kupiłam dla syna, który jest koneserem- znaczy się, pochłania je w każdej ilości 😉.

      Usuń
  6. Moją uwagę zwróciły motory... Ciekawa jaka to skala... <3

    OdpowiedzUsuń