niedziela, 30 września 2018

Antosia robi syrop z pigwy

Nasza pigwa jest malutka, ale w tym roku miała wyjątkowo dużo owoców. Zaskoczyła nas tym bardzo. Kiedy owoce dojrzały, przyszedł czas na zrobienie syropu, który uwielbia mój syn. A Antosia, jak przystało na wszędobylską, ciekawską i pomocną dziewczynkę, pomagała mi w kuchni...



- Ejjjj, Duża, co ty tam znowu kombinujesz?
- Antosiu, będę robić syrop z pigwy na zimę.


- Muszę spróbować!
 

- O jakie to kwaśne!!!


- I co ty zrobiłaś? Takie ładne były te pigwy, a ty wszystkie zniszczyłaś!
- Antosiu, owoce pigwy trzeba pokroić i zasypać cukrem, wtedy puszczą sok i zrobi się pyszny syrop. Można go dodawać do herbaty lub do wody...


- Jejku, jaki ogromny słoik! Mogłabym się tam pobawić?
- Nie, tam wrzucę pokrojone pigwy, wsypię dużo cukru i odstawię na jakiś czas. Potem zleję powstały syrop i zapasteryzuję. W zimę będziemy pić...


- Dobra, to zaczekam...


Wszystkich amatorów smaku pigwy i tych, co nie lubią jej smaku, serdecznie pozdrawiamy.

środa, 26 września 2018

Ploteczki od kuchni

Serce domu, kuchnia , stała się miejscem ploteczek dziewczyn.







Basia oznajmiła przyjaciółkom, że wkrótce się wyprowadza. 





Matylda i Nikki były bardzo zaskoczone i zdziwione. 




Basia wytłumaczyła im, że pragnie poszukać szczęścia i swojego miejsca w świecie, potrzebuje zmiany. 



Dziewczyny zrobiły sobie ostatnią fotkę razem i życzyły przyjaciółce powodzenia. 




Basia wyprowadziła się do mojej dobrej koleżanki z pracy, Martyśki, która pokochała lalki na nowo, a Basię po prostu uwielbia. Być może przybędzie nam nowa bloggerka... 

Martuniu, pozdrawiam bardzo serdecznie! 

sobota, 22 września 2018

Spacer z pieskiem

Matylda przygarnęła ze schroniska malutkiego, uroczego pieska. Kupiła mu wszystko, co potrzeba, w tym czerwona smycz. W ciepłe popołudnie postanowiła wyjść z nim na spacer.




W tym samym czasie, na spacerze z córeczką była Paula.



Dziewczyny zaczęły rozmawiać, a Lenka bawiła się z psem.





 


niedziela, 16 września 2018

Przejażdżka rowerowa

Sierpniowy wypad na Jarmark Spalski zaowocował kupnem drugiego roweru dla moich dziewczyn. Kosztowało to cudo niewiele, ale swoje braki też miało. Brak pedałów nie był jakimś wielkim problemem, jednak. W otwory po oryginalnych pedałach idealnie wpasowały się patyczki do szaszłyków. Przycięłam je i pomalowałam lakierem do paznokci.

Rower długo nie stał bezczynnie. Zuzanna namówiła Nataszę na przejażdżkę.


 



 

Dziewczyny plotkowały w najlepsze, kiedy na horyzoncie pojawił się Iwo. Natasza od razu zwróciła na niego uwagę i zawołała, aby do nich podszedł.



 

Zuzia, jako zadeklarowana singielka, nie chciała nowych męskich znajomości, ale dla przyjaciółki gotowa była się poświęcić.


 
 

Iwo chętnie poznał nowe dziewczyny, w dodatku tak piękne. Był nimi zauroczony. Nataszy oczka również zabłyszczały...