poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Antosia wyjeżdża...

Antosia na jakiś czas wyjeżdża. Wyciągnęłyśmy pudełko transportowe, które dla niej zrobiłam i zaczęłyśmy pakowanie...





Obowiązkowo jakieś ubrania, buty, zabawka... no i śpiąca buzia...


 

Pudełko w środku wygląda tak... jest łóżeczkiem do spania...


...zapinane na guzik...


Antosi jest tam wygodnie.


I jest bezpieczna w podróży.


Ciocia Balbinka będzie malować Antosi nowy makijaż i opiekować się nią w najbliższym czasie..

piątek, 27 kwietnia 2018

Słonecznie...

Słoneczne popołudnie Ariana i Michalina spędziły na podwórku...


 








Jedyny żonkil, jaki pojawił się na moim podwórku. Ciekawe, że w tym miejscu nigdy żadne żonkile nie rosły...

środa, 25 kwietnia 2018

Z czerwonego dywanu...

Bez zbędnego pisania, przejdźmy do oglądania. W roli głównej Jola...











Jestem ciekawa, która wersja sukienki przypadła Wam bardziej do gustu...

sobota, 21 kwietnia 2018

Powrót do przeszłości...

Jakiś czas temu uszyłam jednakowe sukienki dla moich ulubionych lalek- Zuzi i Antośki. Tak mi się spodobała ogólna forma, że postanowiłam uszyć kilka takich sukienek dla innych lalek.No i uszyłam...A że materiały miałam, jakie miałam, sukienki przypominają mi takie podobne z lat 50. ubiegłego wieku.










środa, 18 kwietnia 2018

Piknik na parapecie

Nasze maleństwa, Antosia i Lenka, postanowiły urządzić sobie piknik. Na dwór nie chciało się wyjść żadnej dorosłej pannie, aby ich przypilnować, więc parapet w pokoju mojego syna okazał się idealnym miejscem. Postawiły leżaki, stoliczek, przyniosły smakołyki i herbatkę owocową. Siedziały tak sobie, gawędziły o "dziewczyńskich" sprawach... 















Czyż nie są urocze?