piątek, 8 października 2021

Limonkowa kurteczka

 ze ściereczki do kurzu. Prezentowana przez moją ulubioną grubinkę, Matyldę. Tym razem jest to kurtka bez kaptura, a z wysoką stójką. Pierwotnie miał być kołnierz, ale ciut za mały kawałek materiału wszyłam. No cóż, nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli...









Przy okazji szycia kurtki, uszyłam się też koszulkę z aplikacją.









Kurtka jest na podszewce, zapinana na trzy zatrzaski,  podobnie jak prezentowana w poprzednim poście kurtka turkusowa.











"Patrzcie jaka zdolna jestem! Potrafię jaskółkę zrobić!"




"A w tej dziurze w ścianie mieszkają pająki! A ja się ich nie boję!"






Ciekawa jestem, która kurtka podoba Wam się bardziej - turkusowa czy limonkowa?


20 komentarzy:

  1. Pozwól, że nie będę wybierać, bo obie są rewelacyjne! Miałaś kapitalny pomysł, aby wykorzystać taki materiał! Dziewczynom bardzo pasują takie intensywne kolory, poza tym obie mają świetne spodnie! Wyglądają wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, sprawiłaś mi ogromną przyjemność swoim ciepłym komentarzem, za co serdecznie dziękuję.

      Usuń
  2. Obie są piękne! Do tego bluzeczka i spodnie wyszywane cekinami! Cudo :0)
    Ja bym nie polazła w te pająki ;0) brrr...
    Pozdrawiam serdecznie :0)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie sa piekne i obie mi sie bardzo podobaja; Do tego ta bluzeczka - cudowna! Podziwiam tak misterne szycie - robisz to zapewne z wielką radością:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, podobnie jak Tobie szydełkowanie dla Paolek, tak mi szycie i szydełkowanie fla Barbie, sprawia ogromną przyjemność.
      Pozdrawiam, Małgosiu.

      Usuń
  4. Wspaniałe ciuszki w energetycznych kolorach to wyśmienity sposób na odpędzenie jesiennej chandry, Matylda zdecydowanie wie, co robi! I choć turkusowa kurteczka u mnie wygrywa (bo jest turkusowa... jestem niewolnikiem mojej obsesji na tle niebieskości), to limonkowa jest tuż za nią. Na szarym, kamienny tle wydaje się wprost świecić :).
    Jestem też pod wrażeniem akrobatycznych wyczynów modelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że obie Ci się podobają. A te akrobacje to świetny trik, który podpowiedziała mi Aya.

      Usuń
  5. Jesienne chłody nadchodzą, każdemu przyda się ciepłe futerko. A w takim wyrazistym kolorze pomaga się wyróżniać w tłumie :) Jak doczytałam, że futerko uszyte ze ściereczki do kurzu, to niedowierzałam, super zastosowanie materiału :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie są śliczne. Ściereczkę już mam, tylko kwestia czasu, żeby wziąć się za szycie, bo dosłownie leżą stosy ubranek do naprawy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie. Czekam zatem na rezultaty i życzę czasu na ogarnięcie tej sterty.

      Usuń
  7. Podoba mi się futerko i sesja 'jaskiniowa' <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzenko, Ty potrafisz z niczego zrobić cuda! Ściereczka do kurzu! Ta kurteczka jest bardzo w stylu Barbie Extra, trafia w mój gust, bo ja uwielbiam neonowe ciuchy dla Barbioch :) Oczywiście wykonana perfekcyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię neonowe ciuchy na sobie 🤣🤣🤣 i dlatego moje Barbiochy też takie noszą.

      Usuń
  9. Zazdroszczę jej tej kurtki. Wygląda na ciepłą. Ja strasznie zmarzłam w tym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń