piątek, 6 sierpnia 2021

Środek lata...

 ...A ja dorwałam się do szydełka, jak świnia do koryta. A zaczęło się od niebieskiej sukienki dla Smerfetki, prezentowanej w poprzednim poście. Jak już złapałam to szydełko w ręce, nie puściłam przez cały tydzień. W dodatku całkiem niedawno obkupiłam się w TEDIm we włóczki o wdzięcznej nazwie "rainbow". Tak, wiem, że za grube na ciuchy barbiowe, że swetry wychodzą mięsiste, ale te włóczki są takie śliczne. Popatrzcie sami...

Marta ubrała kardigan w odcieniach błękitu, szarości i mięty.




Jagoda, jedna z moich nowych panien, dostała do sesji krótki sweterek z tej samej włóczki.


Panna ta ma też zmieniony uśmiech. Pozbyłam się tej wstrętnej szminki i zębów. Teraz dziewczyna ma ciemniejsze usta.



Matylda, biorca ciała od niebieskowłosej extra, dostała tęczowy sweterek do pasa. Ta włóczka podoba mi się najbardziej i przy najbliższej okazji zakupię jeszcze kilka motków.




Marinie najbardziej spodobał się króciutki sweterek z frędzelkami, również z tęczowej włóczki.






Natalia, blondwłosa panna od wózka, dostała kardigan w odcieniach różu i szarości.




Szymon załapał się na tradycyjny sweterek w jedynym "męskim" odcieniu włóczki.




Zrobiłam też poncho i kapelutek ze starej włóczki, które prezentuje Karolina. 




A to cała ferajna razem.



Fotki są nie najlepsze (żeby nie powiedzieć kiepskie), bo robione szybko wieczorem. W planach był zupełnie inny post, z innymi lalkami, inną tematyką. Jak zawsze, życie (a raczej pogoda) zweryfikowało moje plany.

Który sweterek Wam się najbardziej podoba? Który kolor włóczki? Ciekawa jestem, czy mamy podobne gusta...







17 komentarzy:

  1. Z jednej strony fajnie, że nie ma upałów, ale gdzie złoty środek ? Bez przesady! W Warszawie teraz 14 C !!! Jestem absolutnie zachwycona Jagodą-tzn Twoją przeróbką jej ust. Strzał w 100! Rozważałam jej zakup i już wiem, co mnie powstrzymywało- szminka. Szkoda tylko, że nie wiem jak zabrać się do przemalunku... Co do sweterków to stawiam na kardigan Natalii, męski sweter Szymona i pogodny sweter Matyldy.Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, usta Jagody to był mocno ryzykowny eksperyment, który się udał- póki co.
      Dziękuję za miłe słowa, kochana.

      Usuń
  2. Sweterki są boskie i włóczka wcale nie wydaje się za gruba - efekt jest wspaniały! Jeśli chodzi o fason, to zakochałam się w ciuszku Natalii, choć kolorystycznie bliżej mi raczej do Szymona ;). Wszystkie jednak podobają mi się ogromnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że I Tobie moje dziergadełka się podobają. Powiadasz kardigan w "męskim" kolorze...coś trzeba pomyśleć.

      Usuń
  3. Dawno temu babcia uczyła mnie szydełkować jak jeszcze żyła, ale właściwie już nie pamietam jak to szło. Tym bardziej zazdroszczę ci umiejętności w tej dziedzinie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szydełkiem jakoś się dogaduję, chociaż fachowcem nie jestem. Mnie babcia uczyła na drutach- I do tej pory nie wiem, jak zacząć. Ehhh!

      Usuń
  4. Wszystkie kolory są fajne! Super sweterki! Poza tym dziewczyny na pewno będą mogły się wymieniać sweterkami:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część z tych sweterków pojedzie w świat, jak zwykle...A resztą będą się wymieniać.
      Pozdrawiam serdecznie, Małgosiu.

      Usuń
  5. O rany! Ależ pracowity miałaś tydzień! Tyle przepięknych, tęczowych sweterków! Są cudne! Który najładniejszy? Wszystkie są super! Nawet Kenowi trzasnęłaś pulower! Jesteś niesamowita! Mimo swej grubości włóczka, w tych dzianinowych ubrankach, prezentuje się znakomicie! Na chłodne dni będą jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, powiem tak- to jeszcze nie koniec. Szydełko nadal tańczy w mej ręce i tworzy.

      Usuń
  6. Extra! U nas lało dobę i ostatecznie wczoraj było 14 st. Twoje odzienie na taką aurę byłoby w sam raz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też nie było lepiej. Ale ja za upałami nie przepadam, więc nie będę płakać, jak się ochłodzi.

      Usuń
  7. Wspaniałe sweterki! W TEDI faktycznie można znaleźć dużo fajnych rzeczy. Mnie najbardziej urzekły sweterek Mariny i kardigan Natalii. Za to kolor ponczo i kapelutka idealnie wpisuje się w moją fazę na pastele. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TEDI to teraz mój ulubiony sklep, chociaż mam do niego daleko, bo w Łodzi dopiero jest. Ale co tam, warto sobie takie wycieczki robić, człowiekowi się humor od razu poprawia.

      Usuń
  8. Wszystkie pomysły i ich realizacja są wspaniałe. Pasują charakterem, stylem i kolorystyką do każdego modela :-) Nadłubałaś się, podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Środek lata to jest już czas aby myśleć o jesiennych kreacjach <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Szymon to 11/10. Przez jego bladą skórę, przynajmniej dla mnie, bardzo ciężko go ubiera, a ten sweterek jest jakby robiony dla niego. Nawet zrobił się w nim jakiś ładniejszy i przystojniejszy.
    Choć ponczo Karoliny też jest super.

    OdpowiedzUsuń