piątek, 23 kwietnia 2021

Panna Herbatka

I przerobiłam kolejnego klonika z modem Karl. Tym razem stworzyłam sobie namiastkę Barbie Look Sweet Tea.

Bluzkę uszyłam z mojej starej koszulki, żabot doszyłam z tasiemki. Spódniczka jest trochę innego kroju, bo i skrawek materiału na nią był mały. Torebka ma inny kolor i fason niż oryginalnie. Skórki mam, jakie mam, a kaletnikiem też nie jestem. Żeby nie było, panna ma też majciochy z tiulu.

Włosy tych lalek pozostawiają wiele do życzenia. Tej fryzurę zakręciłam na wałki i obcięłam grzywkę.

Zapraszam na ogromną ilość zdjęć. Trochę mnie poniosło...
































A teraz moje dwie przerobione balleriny razem.














Która bardziej Wam się podoba?


22 komentarze:

  1. Czapki z głów i klękajcie narody! Szzczerze podziwiam. I wysoko sobie cienię taki typ kolekcjonera, który kombinuje i dłubie wokół swoich lalek. Tobie i jedno i drugie znakomicie wychodzi.
    I jeszcze zdjęłaś mi z serca pewien rodzaj zażenowania-że wrzucam tryliardy zdjęć na swoich postach. Twoich pierdyliard sprawia, że czuję się rozgrzeszona i już mi z tym dobrze :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że moja praca Ci się spodobała. To motywuje mnie do dalszych działań.
      A Twoje tryliardy fotek zawsze oglądam z ogromną przyjemnością.

      Usuń
  2. Kurczę, wiesz co, to jest naprawdę niesamowite! W obu przypadkach byłam przekonana, że to oryginalne lalki. Dopiero później, po przeczytaniu opisu, zorientowałam się, że to klonikowe OOAKI. Jestem pod ogromnym wrażeniem obu panien, które - dzięki Twoim zdolnościom i pomysłowości - zyskały charakter i duszę. Myślę nawet, że gdybym miała wybierać między oryginałami, a Twoimi pannami, wybrałabym Twoje. Są zdecydowanie lepiej dopracowane, mają Twoja energię, są po prostu piękne. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za bardzo miły komentarz i słowa uznania. Sprawiłaś mi dużo przyjemności.

      Usuń
  3. Super efekt, bardzo fajnie udało Ci się przerobić i udzyć ubranka, no i te włosy łał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne stroje; masz zgrabne paluszki do szycia takich miniaturek!
    Serdecznie pozdrawiam:))
    ps. udało mi się wejść na Twojego bloga po kilkunastokrotnym kliknięciu w ramkę - ciekawe, czy tylko ja mam taki problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie szycie lepiej mi wychodzi niż szydełkowanie, chociaż bawić się szydełkiem też bardzo lubię.
      Przykro mi, że masz takie problemy z wejściem na bloga. Nie mam pojęcia, co z tym zrobić. Wolałabym nie usuwać komunikatu o treściach kontrowersyjnych.

      Usuń
  5. Cudna jest Twoja Herbatka, a ciuszki ma sto razy lepsze niż oryginał (bo u oryginału się rozłażą w palcach :(), sama zaś jest tak urocza, że trudno oderwać od niej wzrok! Dziewczyny są piękne i nie da rady wybrać faworytki - nie ma szans, zachwycam się obiema.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się, by moja panna była jak najbardziej podobna do oryginału, co, jak widzę w komentarzach, dobrze mi wyszło. Cieszy mnie fakt, że i Tobie podobają się obie dziewczyny.

      Usuń
  6. Rzeczywiście Cie poniosło ze zdjęciami:) Mnie nie chciałoby się tylu obrabiać, ha, ha. Co do lalek to podobają mi się obie wersje. Fajny mold.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, klonik z potencjałem. Szkoda, że jakość włosów pozostawia wiele do życzenia, a i ciałka mają takie luźne.
      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  7. Obie ładne i widać, że się przy nich napracowałaś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przyjemność robić coś takiego. To mnie wycisza.
      Pozdrawiam serdecznie, Mangusto.

      Usuń
  8. Wow! Wspaniały outfit <3 wygląda świetnie, super sesja :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie są piękne <3
    zastanawiam się, czy te włosiska nie da się jakoś ogarnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, wlosiska to by się przydało wymienić na coś lepszego. Nic innego im nie pomoże.
      Buziaczki.

      Usuń
  10. Trudno jest powiedzieć która ładniejsza bo obydwie są bardzo eleganckie i piękne. Podobają mi się ich bujne włosy, a szczególnie ta grzywka, ślicznie w niej wygląda. Śliczna spódniczka w kwiaty, różowa bluzka z ciekawymi falbankami z przodu i torebeczka, prawdziwe piękności. Druga lala taka bardziej na luzie, ale też ma francuski szyk👌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz sprawił mi wiele radości, za co serdecznie dziękuję.

      Usuń
  11. Ciężki wybór, bo obie panny są doskonałe, włożona w nie praca dała wspaniały efekt. Chyba u mnie wygrywa sweterkowa, ale tylko ze względu na osobiste upodobanie do grubych dzianin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ja też lubię wszelkiego rodzaju cieplutkie i mięciutkie dzianiny. Dziękuję, że podzieliłaś się swoją opinią. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń