piątek, 26 marca 2021

Wybrałaś już druhnę?

( post zawiera fotki roznegliżowanych lalek, jeśli nie chcesz oglądać, opuść stronę)


Wieczorem Iwo siedział w sypialni i przeglądał wiadomości w necie.




Do sypialni weszła Ariana i usiadła na krześle.



W tym samym momencie Iwo zapytał:
- Wybrałaś już druhnę?



Dziewczyna była zaskoczona pytaniem.
- Nie, jeszcze nie. Nawet o tym nie myślałam.
- To może ustalimy datę ślubu i zaczniemy jakieś przygotowania?- zaproponował mężczyzna. 



- W sumie, możemy o tym pogadać.- odpowiedziała i przesiadła się na łóżko obok ukochanego.


- To kiedy chciałabyś złożyć przysięgę? Nie ukrywam, że ja chciałbym jak najszybciej. 
- Po co się tak spieszyć? Może w lato, w czerwcu lub lipcu?


- Mam tyle czekać?- zapytał Iwo- Chciałbym, byś była moją żoną już teraz.


- Przecież Ci nie ucieknę, głuptasie. A w lato będzie ciepło i można zorganizować ślub w plenerze. Wyobrażasz sobie, jakieś piękne miejsce, słoneczko i wspaniałe wydarzenie, które nas połączy na zawsze...- rozmarzyła się kobieta.


- Ok. Ale wybierz druhnę.
- Pomyślę, którą z moich kuzynek zapytać. A Twoją siostrę wykorzystam do przygotowań i załatwiania różnych spraw. Potrzebna mi będzie zaufana osoba. A Ty masz już drużbę?- zapytała.
- Tak. Poprosiłem Szymona, kolegę z pracy. Nie był zachwycony, ale zgodził się.


- To pozostanie jeszcze ubrać się i zaprosić gości?- Iwo myślał, że to wszystko jest takie proste.



- Kochany, a tort, przyjęcie, kwiaty, dekoracje? Nie myśl, że to potrwa dwa tygodnie. Zadzwonię w kilka miejsc w sprawie cateringu, zamówię tort, popytam koleżanki, może znają kogoś, kto zajmuje się organizacją ślubów...



- Moja piękna, nie zapomnij o sukni.- zaczepnie powiedział mężczyzna. 
- O to się nie martw. Michalina obiecała, że ze mną pojedzie i pomoże mi wybrać coś odpowiedniego.


- W takim razie jestem spokojniejszy. Na moją siostrę zawsze można liczyć.


Narzeczeni jeszcze chwilę się przytulali i poszli spać. Przecież rano do pracy...





( Powiem Wam szczerze, że obawiam się, iż przez obecną sytuację w naszym kraju i na świecie, realizacja ślubu tych dwojga może być utrudniona. Mam nadzieję, że wszystko uda się jakoś zorganizować. Bo o ile w moim lalkowym świecie pandemii nie ma, to jednak w naszym - człowieczym- jest i wyjazd w plener może być niemożliwy.)



15 komentarzy:

  1. Ano mogą być kłopoty, ale jak to zawsze bywa - wiara czyni cuda:))
    Super sesja!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że pandemia nie pokrzyżuje ślubnych planów, mocno trzymam kciuki, by wszystko się udało tak, jak sobie to zamierzyłaś i jak sobie to wymarzyła przyszła młoda para! Co prawda Iwo ma mocno nierealistyczne spojrzenie na całą przedślubną karuzelę, ale dziewczyny szybko ustawią go do pionu :).
    Urocza, a przy tym bardzo życiowa sesja :). I, jak zawsze, pierwszorzędne mebelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że jednak zabiorę cały ten majdan w plener. Swoją drogą, chyba w walizkę będę musiała się spakować 😉

      Usuń
  3. Wspaniała sesja. Super bieliznę ma Ariana. Oby udało się zrealizować ślub w plenerze czego Tobie i narzeczonym życzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że uda ci się zorganizować im ślub na miarę Royal Wedding Williama i Kate:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak? Nie przeceniasz moich możliwości?
      Buziaki.

      Usuń
  5. Spokojnie. Najwyżej wezmą ślub w grudniu na śniegu. Też ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wesele w plenerze w zimowej scenerii? Żarełko zimne będzie...

      Usuń
  6. Maaaaaaatko! Zainspirowana Twoim wpisem, też muszę wybrać jakieś druhny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej, jestem ciekawa jaką suknię będzie miała pani młoda. W lalkowym świecie na szczęście nie ma covida :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, kiedyś po tę suknię się wybierze, to zobaczysz.

      Usuń
  8. Świetne robisz te wszystkie mebelki ;-)

    OdpowiedzUsuń