poniedziałek, 22 marca 2021

Sprawę mam...

 Iwo umówił się z dobrym kolegą z pracy, że przyjdzie do niego po południu, bo ma sprawę do obgadania.


Mężczyzna  dotarł na miejsce. Szymon zaprosił go do kuchni.
- Przepraszam, stary, że ugoszczę Cię tutaj, ale to jedyne prawie skończone pomieszczenie w moim mieszkaniu. W pozostałych trwa jeszcze remont.
- Daj spokój, nie ma problemu.- powiedział Iwo.



- Napijesz się kawy?- zaproponował Szymon
- Chętnie.


Szymon zrobił kawę i podał na stół.







- To o czym chciałeś pogadać?- zapytał gospodarz
- Nie wiem, od czego zacząć. 


- Najlepiej, od początku. Dawaj. Zamieniam się w słuch.



- W Walentynki oświadczyłem się Arianie.- zaczął Iwo
- O, to gratuluję. 
- Niedługo pewnie będziemy ustalać datę ślubu. I chciałem Cię zapytać, czy nie zechciałbyś zostać moim drużbą?


- Zaskoczyłeś mnie...Ugotowałem pierogi. Masz ochotę?- trochę zmienił temat Szymon i wstał, by podać talerze i półmisek z pierogami.





- Dzięki. To zgadzasz się, czy nie.- zapytał Iwo.



- Kurczę, no nie odmówię Ci. Ale wiesz, że stałe związki i małżeństwo nie są dla mnie. Wolę się dobrze zabawić i tyle. Nie wiem, jak będę się czuł.- odpowiedział kolega


- Przecież to nie Ty będziesz się żenił- zażartował Iwo.



- No wiem. A druhna jakaś fajna będzie? Może się przynajmniej zabawię...



- Nie wiem, kogo Ariana poprosi. Może moją siostrę, Michalinę, a może jakąś swoją kuzynkę. Ma ich kilka.- zgodnie z prawdą powiedział mężczyzna.


- A wiesz, że to się świetnie składa z tym Twoim ślubem i weselem? Bo wypadałoby zrobić jakiś wieczór kawalerski. I tu mam pomysł. W przyszłym miesiącu mój przyjaciel otwiera wreszcie u nas klub. To będzie dobre miejsce. Wynajmiemy cały lokal, striptizerki i będzie super impreza!- rozmarzył się Szymon.



Iwo nie był przekonany do tego pomysłu.
- Z tymi striptizerkami to daj sobie spokój. Już miałem raz problemy przez jedną małolatę, nie chcę kłopotów. 


Panowie poczęstowali się pierogami, które zjedli z apetytem.
- Nie chcę Ci robić problemów. Będzie bez striptizerek. Ale i tak będzie super. Zobaczysz!
- Nie wątpię...


Mężczyźni pogadali jeszcze chwilę, Iwo pochwalił kolegę za zdolności kulinarne i udał się do domu.


28 komentarzy:

  1. Kuchnie to ma super <3
    a szkoda, że nie będzie striptizerek bo bym je z chęcią pooglądała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      No patrz, nie pomyślałabym, że będziesz chciała oglądać striptizerki...

      Usuń
  2. Sprawa mocno posuwa się do przodu! Będzie ślub i wesele! Super!
    Fajną ma Szymon kuchnię i ile w niej świetnych drobiazgów! Ma czym poczęstować gościa! Zaintrygowała mnie ta historia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że moja opowieść wzbudziła Twoje zainteresowanie. Niestety, do ślubu i wesela jeszcze trochę czasu trzeba będzie poczekać...

      Usuń
  3. Oj, a ja już widziałam w mojej wyobraźni nowy odcinek z wieczoru kawalerskiego :-) A może będzie taki odcinek? Czekam na cd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie taki odcinek, ale niestety, nie w najbliższym czasie. Wszystko musi iść zgodnie ze scenariuszem...który co chwilę się zmienia 🤣

      Usuń
  4. Też chcę takie pierogi i kuchnię :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten koleś najlepszy- już zaczął się zastanawiać nad wieczorem kawalerskim i kto będzie druhną :P Fajnie i na wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak ma być. Hobby ma nas odciągać od trosk i problemów.

      Usuń
  6. Oj, żeby się chłopaki za bardzo nie rozszaleli, bo zrobi się "Kac Vegas" ;). Kuchnia Szymona jest absolutnie szałowa, czarno-czerwone mebelki niesamowicie mi się podobają. I te pierogi - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchnia czekała w szafie na skończenie jakiś rok, może dłużej. A pierogi przyjechały z jednej z najlepszych restauracji "u Szarej Sowy".

      Usuń
  7. Mnie też się bardzo podoba-i scenki, i historia, i mebelki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Thank you to share with us this new post. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, nie no uśmiałam się po pachy, tak zgrabnie zmienić temat - "ugotowałem pierogi, chcesz"? Zdolny z niego facet, dobre pierogi to prawdziwa sztuka!
    Zmieniając temat, bardzo fajnie wygląda BMR w nieco spokojniejszych ciuchach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja opowieść ma bawić, uczyć, smucić, więc staram się czasem wrzucić coś wesołego.
      Ten koleś BMR to chyba jedyny przedstawiciel serii, który wpadł mi w oko. I dostał taką wredną rolę hulaki i bawidamka...

      Usuń
  10. Fajna ta kuchnia. Meble są takie nowoczesne, kapitalnie zrobione. Przymierzam się do zrobienia jakiejś przestrzeni życiowej dla Angeli, to pewnie coś zgapię. Pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgapiaj co chcesz i ile chcesz, będzie mi bardzo miło.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Historia bardzo ciekawa; czekam na ciąg dalszy - oczywiście!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Małgosiu. Ta historia chyba nie będzie miała końca.
      Serdeczności.

      Usuń
  12. Mnie te pierogi trochę gryzą się z kawą, ale gotujący facet to skarb. :) Kuchnia jest rewelacyjna, z przyjemnością oglądam te wszystkie miniatruki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniaturki z aliexpress...
      Tobie pierogi z kawą się gryzą? To dobrze, że nie masz mojego chłopa w domu, bo widziałabyś do wszystkich potraw mleko 🤣

      Usuń
  13. Bardzo mi się podobają te mebelki. Kiedy przeczytałam na FB, że sama je wykonałaś byłam pod ogromnym wrażeniem - myślałam, że są kupne. Sama chciałabym takie w skali ludzkiej :D Cudne. No i te dodatki jak pierogi, naczynia, kwiaty, kubeczki. Super. :-) No ciekawe co też panowie zdziałają w ten wieczór kawalerski :D Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prócz kuchni i stołu, nic nie jest mojego autorstwa, niestety. Ale miło mi czytać, że całość zrobiła na Tobie wrażenie.
      Wieczor kawalerski będzie...kiedyś...

      Usuń
  14. Ten gościu to może lepiej by się cateringiem zajął na weselu? ;)

    OdpowiedzUsuń