piątek, 12 lutego 2021

Jakieś plany na Walentynki?

Ariana gotowała obiad, kiedy Iwo, ni z gruszki, ni z pietruszki,  wyskoczył z pytaniem - Kochanie, masz jakieś plany na Walentynkowy wieczór?








- Nie, raczej nic nie planowałam. A czemu pytasz?- odpowiedziała zaskoczona dziewczyna.



- W takim razie, już mamy plany. Zabieram Cię do naszej ulubionej, włoskiej knajpki. Zgadzasz się?


Ariana usiadła przy stole. 
- Oczywiście,  że się zgadzam. Przecież wiesz, jak bardzo lubię kuchnię włoską.  A Igor naprawdę dobrze gotuje.


- Cieszę się. A teraz zmykam do pracy, moja słodka.


W myślach Iwo odetchnął z ulgą. Gdyby jego ukochana nie zgodziła się na romantyczną kolację, jego długo  ukladany misterny plan mógłby sie nie udać. Pozostało tylko zadzwonić do Igora i potwierdzić wszystkie ustalenia...



Iwo na odchodne objął i przytulił ukochaną.





A teraz będę się chwalić. Jakiś czas przed Nowym Rokiem, nawet spory czas, zgłosiłam się do zabawy u Shasarignis, w której można było zdobyć ubrania dla Kenów. Moi panowie mają skromną garderobę, każdy ciuch się przyda. I udało mi się zdobyć te świetne ciuchy. Tuż po nowym roku dostałam maila, że wygrałam i że paczka ruszyła w drogę...czekałam...czekałam...czekałam...miesiąc i 5 dni, ale Kanada daleko, więc nie ma się co dziwić. Chociaż po drodze straciłam już nadzieję, że dojdzie...


W paczce były trzy komplety sportowe, w które od razu ubrali się Oliwier, Iwo i Marcel.  



A to druga część ubranek. Zestawy klubowe, można by rzec. Shasarignis zrobiła mi ogromną niespodziankę i zamiast trzech wrzuciła do paczki sześć zestawów. Sukienki od razu ubrały bliźniaczki, Paula i Sonia, a męski strój Wiktor. 


Swoją drogą, chłopak chyba czuł się w towarzystwie starszych od siebie kobitek wyśmienicie, bo nie przeszkadzało mu nawet, że kleją się do niego jak muchy na lep...




Serdecznie dziękuję Shasarignis za wspaniały prezent i dodatkową niespodziankę. Warto było czekać.


26 komentarzy:

  1. Ślicznie wyszła sesja kuchenna, no ale ciuszki pobiły wszystko. Stroje są cudne i Walentynki będą na pewno wspaniałą imprezą. Masz dar robienia fajnych aranżacji. Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, bardzo Ci dziękuję za przemily komentarz. Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  2. Znowu jestem pod wrażeniem ! I ciekawa jestem już Twojego Walentynkowego postu :) Gratuluję ciuszków !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post ukaże się w poniedziałek, zgodnie z harmonogramem publikowania poniedzialek- piątek.
      Dziekuję z całego serca za gratulacje.

      Usuń
  3. Gratuluję fantastycznej wygranej, nowe ciuszki prezentują się świetnie i dotarły w sam raz przed Walentynkami! Iwo tym razem zdecydowanie stanął na wysokości zadania, mam nadzieję, że będą mieli udany wieczór. Ja też bardzo lubię kuchnię włoską :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kocham kuchnię włoską, obok meksykańskiej.
      Jak wypadnie romantyczna kolacja, zobaczymy. Póki co, trzeba czekać...

      Usuń
  4. Świetne ciuszki:)) Bardzo podoba mi sie kuchenna aranżacja:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zestawy! Gratuluję. Ja też zdecydowanie wolę szyć dla kobitek niż dla facetów. Bardziej to twórcze ;-)
    Zastanawia mnie jednak jak Twoja para chce wymknąć się na Walentynki do restauracji? Wszak działają one tylko podziemnie. A jeśli zagazuje ich współczesne ZOMO i jeszcze każe płacić mandaty? Nie lepiej/bezpieczniej zrobić romantyczną domówkę? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim lalkowym miasteczku nie ma pandemii, obostrzeń i tym podobnych, wiec spokojnie mogą iść do restauracji i dobrze się bawić.
      Serdeczności.

      Usuń
  6. Kuchnia jest rewelacyjna, ja bym wolała w niej posiedzieć niż gdzieś iść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oni niech sobie idą, a Ty wpadaj do kuchni i sobie pogadamy...

      Usuń
  7. Super sesja. Gratuluję wspaniałej wygranej. Czyżby szykowały się oświadczyny w Walentynki?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ te Twoje lalkowe kobiety maja inspirację...

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam te Twoje scenerie, dopracowane w każdym detalu, w kuchni nie zabrakło ręcznika papierowego na stojaczku, a słoik z ogórkami podbił moje serce :) Ciekawa jestem co to za misterny plan ułożył Iwo :)
    Ciuchy rewelacja, mój faworyt to bezrękawnik z kapturem, musiałaś się ogromnie ucieszyć z dodatkowych strojów dla kobitek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucieszyłam się bardzo. Zwłaszcza, że wszystko jest takie śliczne.
      Fajnie, że moje scenki Ci się podobają. A słoik z ogórkami to dzieło Szarej Sowy.

      Usuń
  10. Ależ świetne przygotowania! Super ciuszki, Twoi podopieczni będą się stroić, to pewne!

    OdpowiedzUsuń
  11. How could I miss this post? I'm sorry for the delay. It's very nice to have shared and I'm glad you like the clothes and it looks great on boys and girls. Still sorry if it took a long time .... and who knows, maybe I will offer other clothes to win.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The clothes are really great and I'm very glad I won them. And the package went so long, because it is a different continent, a pandemic situation. Best wishes.

      Usuń