piątek, 5 lutego 2021

Domino

Ostatnio miałam ( wątpliwą) przyjemność robić przemeblowanie i przy okazji sprzątanie w pokoju syna. W trakcie przeglądania tych wszystkich absolutnie koniecznych, potrzebnych i niezbędnych do jego życia dupereli natknęłam się na malutkie pudełeczko, w którym jest maluteńkie domino. Od razu przyszło mi do głowy, że wielkością nadaje się dla Paolek. Tak powstal pomysł dzisiejszego wpisu. A, że dziewuszki te są ostatnio mocno przeze mnie zaniedbane z powodu powolnej realizacji pewnego projektu, o którym nie chcę na razie pisać (wtajemniczone osoby wiedzą...ale nie powiedzą, mam nadzieję), a który zajmuje mi dużo wolnego czasu, sesja jest małą nagrodą za spokojne siedzenie na półce. 










Dziewczynki zawzięcie grały, układając kolejne klocki.




Koniec końców, wygranej nie było, bo obie zostały z dwoma klockami.





Domino wykorzystały jeszcze do innych zabaw.




Carla i Manica ubrane są w sukienki, które dostałam w zeszłym roku na lalkowym spotkaniu w stolicy od Inki. Manica również jest prezentem od wspomnianej koleżanki. Butki dziewuszek to już  moje uszytko- uklejki. Obrazek na ścianie pożyczony chwilowo ze ściany pokoju mego nastolatka (że też go jeszcze nie chce wyrzucić,  przecież taki dzieciowy jest...).


Śliczne mają te pyszczki, mogłabym patrzeć i patrzeć...



14 komentarzy:

  1. Doskonały pomysł na post ;)Uroczo to wyszło. Widzę, że obie dziewuszki na ciałkach jolinkowych. Ciekawam osadzenia główki. Ja się nie zdecyduję-mimo ewidentnych korzyści w postaci pozowania, wolę ciałka oryginalne.No i przy tylu paolkach poszłabym z torbami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, do sesji ciałka jolinkowe są fajne, ale ja też wolę ich oryginalne, które dobrze zabezpieczone, leżą w pudełku.
      Tak, przy Twojej ilości Paolek, przesadzenie ich na ciałka artykułowane, to byłoby bankructwo.
      Co do mocowania szyi, mam nadzieję w tym roku pojechać do stolicy, by spotkać się z jakimiś lalkowymi entuzjastami, to może uda się i z Tobą spotkać i sobie zmacasz.

      Usuń
  2. Dziewczynki wygladaja milutko. Ciałka masz przełożone? Ja mam balerinę ale bardzo jasną i do Paolki mi nie pasuje. Stoi na stojaku, bo nie mam do nie serca. Za to Paolka mieszka w mojej sypialni i jest w centrum zainteresowania.Pomysł z dominem świetny, tylko skąd miałaś takie malutkie? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciałka od moich jolinek też są jaśniejsze, na szczęście nie widać tego tak bardzo. Może spróbuj, zobacz, zawsze możesz wrócić do oryginalnej wersji.
      Malutkie domino mój syn musiał od kogoś dostać, a teraz ja je zagarnęłam...

      Usuń
  3. Śliczny kolor ust i policzki mają dziewczyny. A takie butki to wcale nie jest łatwo zrobić, moje gratulacje bo śliczne są. Sama się ostatnio męczyłam ze zrobieniem bucików dla lalek. Ślicznie są ubrane i widać ich zadowolenie na buźkach 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że wykonanie tych butków szło w parze z rzucaniem zaklęć niecenzurowanych, ale boso dziewczyny biegać nie będą.
      Dziekuje za miły komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Paolki mają tak śliczne buzie, że nie sposób się nie uśmiechnąć, patrząc na nie :))) To jedne z najpiękniejszych lalek! Widzę, że przesadzone na ciałka Jolinek. U mnie też się tak stało, choć ciałka oryginalne są fajnie wykonane i proporcjonalne.
    Pomysł z wykorzystaniem mini-domina przedni! Wreszcie dziewczynki miały zajęcie! Sukienusie bardzo ładne, buciki (podziwiam za samowykonanie!) również! Butów nigdy dosyć!
    Pozdrawiam Cię, Marzenko, bardzo serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tych butów to nie mają za dużo, bo cierpliwość przy klejeniu mi się szybko wyczerpuje i zostaje tylko używanie magicznych słów, nieodpowiednich dla dzieci.
      Pozdrawiam, Olu.

      Usuń
  5. Nawet niespecjalnie przyjemne czynności mogą zaowocować bardzo przydatnym znaleziskiem. Domino jest świetne i w idealnej dla Paolek skali! Dzięki Tobie dziewczyny świetnie się bawiły. Ciuszki i buciczki mają śliczne, dioramka też mi się ogromnie podoba (jaki elegancki stolik ze szklanym blatem!).
    Do niektórych rzeczy nawet uparte i "dorosłe" nastolatki mają sentyment, choć w życiu by się do tego nie przyznały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Gdybyś widziała, ile mój "dorosły" synuś ma pochowanych maskotek w tapczanie, żeby nikt nie widział...
      Buziaczki, kochana.

      Usuń
  6. Domino je super hra. Holkám to v šatech moc sluší. Krásné fotky.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, dziekuję bardzo za odwiedziny i miłe słowa. Całuję.

      Usuń
  7. Happy you told us there was no winner of the Domino game as I was trying to figure out who was winning! :D In any case, it seems the dolls were having as much fun playing as I was watching them. Their little dresses are precious.

    OdpowiedzUsuń