piątek, 20 listopada 2020

Idziemy do Sonii

Iwo i Ariana poszli do sklepu, do Sonii, wyjaśnić sytuację.

 


- Cześć, Sonia.


- Cześć. Co Was sprowadza?



- Chcielibyśmy, abyś nam coś opowiedziała.- odpowiedziała Ariana.


- Co takiego?- zdziwiła się sprzedawczyni.


- Chodzi o tę sytuację z tą dziewczyną. Tę, która udawała, że coś jej się w nogę stało. Pamiętasz?- wyjaśnił Iwo.



- Trudno będzie to zapomnieć. Tak dziwnej sytuacji w życiu nie miałam.


Sonia opowiedziała wszystko od początku. Jej wersja zgadzała się z wersją Iwo.


- Przepraszam, że w Ciebie zwątpiłam, Iwo.- Ariana zwróciła się do ukochanego.



- Nie powinnaś w niego wątpić. Zachował się tak, jak powinien. Chciał pomóc poszkodowanej dziewczynie. Nie jego wina, że nastolatka coś sobie ubzdurała.- powiedziała Sonia.



- To co, teraz idziemy do młodej, wyjaśnić jeszcze tę sytuację z nią?- zaproponował Iwo.


- Daj spokój. Nie dolewajmy oliwy do ognia. Dajmy jej spokój.- pohamowała jego zapędy Ariana.


- Ariana ma rację. Nie rozdrapuj juz tego.- poparła dziewczynę Sonia.


- W takim razie dziękujemy. Idziemy do domu.
- Cześć.  Trzymajcie się.


16 komentarzy:

  1. Hmmm, czy Ariana przypadkiem nie jest przy nadziei ? ;p Będą scenki z porodu ? ;p Z chrzcin ? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wyobraźnia Cię nie poniosła za bardzo 😉? Ten sweterek tak się układa, nic więcej.
      Buziaczki.

      Usuń
  2. Ja tam poszłabym do młodej :0) ktoś powinien jej wyjaśnić, że takie zachowanie jest niewłaściwe ;0)
    Pozdrawiam serdecznie :0)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, może kiedyś ktoś jej coś powie...
      Pozdrawiam, Moniko.

      Usuń
  3. No! Cieszę się, że sprawiedliwość zatriumfowała :)! Bardzo nie lubię takich intryg i mam nadzieję, że autorka tego całego zamieszania poniesie zasłużoną karę. Ariana ma rację, nie warto się z nią szarpać, ale karma lubi wracać ;).
    Dioramka i ciuszki jak zawsze fenomenalne! Szczególnie podoba mi się sweterek Ariany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kochana, nawet nie pamiętam, czy ten sweterek robiłam w zeszłym roku, czy dwa lata temu...

      Usuń
  4. od razu przypomina mi się film
    "Kocha, nie kocha" - zachęcam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna historyjka. Sklepik bardzo mi się podoba, super tę kasę zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasa z modeliny, pomalowana lakierami do paznokci.
      Pozdrawiam serdecznie, Tereniu.

      Usuń
  6. No. Tak ma być. Bardzo się cieszę, że nie dali się ponieść emocjom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że ktoś w tym moim miasteczku jeszcze ma głowę na karku.

      Usuń
  7. Fajny Ci wyszedł ten sklepik :-) Laluchy mają super ciuszki :-) A pan lal cudnie prezentuje się w tym sweterku i spodniach moro. No i wózek sklepowy... Jeju, jeju, jeju...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweterek Iwo ze skarpetki, spodnie ze starych spodni syna- jak widzisz, recykling na całego.
      Serdeczności, Iguś.

      Usuń