wtorek, 24 listopada 2020

Antośka wyszła na rower

 Korzystając z ładnej pogody, zabrałam Antośkę na rower. 











Maleństwo ubrało czerwony sweterek i czapeczkę, chyba pod kolor roweru...


15 komentarzy:

  1. Twoje Maleństwo niczym Czerwony Kapturek ;0) tylko zamiast koszyczka wybrał się do babci na ślicznym, nowym rowerku ;0)
    Czapeczka i sweterek śliczne :0)
    Pozdrawiam cieplutko :0)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna jest ! Rzeczywiście Czerwony Kapturek. Rowerek fajowy też. Ja miałam barbiowy ze dwa lata, leżał i dziś akurat wysłałam, bo się sprzedał ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, pierdółko! Dla Paolek też taki rowerek może być, sama sprawdzałam...

      Usuń
  3. Wygląda uroczo! Gdyby jeszcze miała białe kropeczki, wyglądałaby jak muchomorek. ;) Nieodmiennie podziwiam twoje maleńkie buciki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwoną w biale kropeczki Antosia ma sukieneczkę, chyba nawet kiedyś pokazywałam na blogu...
      Buziaczki, Nano.

      Usuń
  4. Przepięknie ubrane maleństwo, a ta czerwona włóczka jest obłędna.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się bardzo podoba. Już powstają kolejne ciuszki z tego cuda...

      Usuń
  5. Sama słodycz! Jakie to cudeńko! I ślicznie ubrana w dodatku. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Antosia na swoim maleńkim rowerku wygląda rozczulająco, niczym krasnoludek (dopasowała się także kolorystycznie). I kto powiedział, że w listopadzie nie warto się wybierać na rowerowe eskapady ;)? Grunt to pozytywne nastawienie :).
    Podziwiam Twój talent do szycia i dziergania takich tyci tycich ciuszków, a i butki są śliczne!

    OdpowiedzUsuń