poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Weekend w Gdańsku.

Moja druga połowa ( a może mój drugi połówek) zabrała/zabrał mnie na wycieczkę do Gdańska.

Ogólnie, miasto mnie nie zachwyciło. Jest , jak dla mnie, ciasno i klaustrofobicznie. Trafiliśmy na Jarmark Dominikański,  więc ludzi było jak mrówek.

Architektura zabytków jest wspaniała, jest co oglądać, ale zrobić ładne zdjęcia - graniczy z cudem. Poza tym, słońce nie ułatwiło mi pracy. Wiele fotek było prześwietlonych i nie nadawało się do publikacji.

Najbardziej podobał mi się Falochron Zachodni i Zielona Latarnia, do których skierowaliśmy pierwsze kroki.

Na wycieczkę zabrałam tylko jedną lalkę, tę, która została moją małą mną, Nataszę.



Jedziemy do Gdańska...


A to ja i moja mini ja...





Widok na Falochron Wschodni i czerwoną latarnię.


Widok na Falochron Zachodni i zieloną latarnię.





Zabytki Gdańska ( tylko te, których fotki jakoś wyglądają) w przypadkowej kolejności...





Prawie jak w Wenecji...






Fontanna Neptuna.








Ten budynek spodobał mi się najbardziej...


Upominki kupione, wracamy do domu.


Czy chciałabym jeszcze wrócić do Gdańska? Raczej nie.

24 komentarze:

  1. W Gdańsku najbardziej lubię ulicę Mariacką.
    Generalnie podoba mi się architektura miast hanzeatyckich.
    Cieszę się, że weekendowy wypad się udał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze miło zobaczyć coś nowego, zwłaszcza, że zabytki uwielbiam...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. W tym roku z powodu kronawirusa i po części złego samopoczucia, odpuściłam sobie Jarmark Dominikański. Sam Gdańsk tzn. Starówkę bardzo lubię, lubię też Oliwę z Ogrodem botaniczny, katedrą i ZOO. Nic nie piszesz czy zwiedziłaś Galerie Starych Zabawek? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, byłam tak zła na te tłumy, jarmark i upał, że nie zwiedzałam nic. Marzyłam tylko, by wrócić do domu.
      Całuję i życzę lepszego samopoczucia.

      Usuń
  3. Piękne widoki! Świetnie się z Nataszą dopasowałyście ciuszkami, idealnie mogła działać jako Twój malutki sobowtór :). Aaach, powiało nostalgią przy Zielonej Latarni... Mnie z kolei Gdańsk przypadł do gustu, ale byłam tam jesienią, kiedy ruch nie był może mały, ale znośny,a i pogoda przyjaźniejsza.
    Bardzo spodobało mi się "weneckie" ujęcie Nataszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ciuszki to taki efekt zamierzony, choć idealnie nie jest...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. zachęciłaś mnie do tego miasta -
    wedle Twoich fotografii jest tam
    sporo ciekawych miejsc i budowli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. taaak, warto mieć pod ręką
    swoje lalkowe alterego :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłem kilka lat temu w Gdańsku i bardzo mi się to miasto spodobało. Ta wielkomiejskość w połączeniu z plażami i Bałtykiem daje niesamowity efekt. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie dopasowałyście się ciuszkami! Super pomysł

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że pokazałaś się z panną (pewnie nową :)
    Super fotorelacja z wycieczki wyszła :D
    Lubię Gdańsk i mam bardzo miłe wspomnienia co prawda w różnych okresach (mojego wieku)niemniej jednak to fontanna Neptuna i Dwór Artusa jest tym numer jeden :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natasza mieszka u mnie już chyba ponad dwa lata, więc raczej nowa nie jest.
      Dziękuję za miłe słowa, Ewuniu.

      Usuń
    2. Ten numer 1 to oczywiście tyczy tylko Gdańska, a nie Ciebie <3

      Usuń
  9. Ja Cię rozumiem, mieszkałam 6 lat w Gdańsku i wcale mi się nie uśmiecha tam wracać. A lalka całkiem jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to w Gdańsku spędziłam 27 lat i z chęcią bym wróciła ;) ale nie na jarmark! to najgorszy okres na zwiedzanie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło Cię zobaczyć, Marzenko :-)
    Nigdy nie byłam w Gdańsku a na fotkach wygląda bardzo interesująco :-)
    Jednak tłumy ludzi to nie dla mnie, może poza sezonem...
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Ps. Fajniutką wybrałaś pannę na wyjazd. I podobną :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak teraz myślę, że może jeszcze kiedyś dam temu miastu drugą szansę, bo rzeczywiście jest co zwiedzać...
      Olu, dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  12. Zdjęcia podobają mi się ogromnie, a kolor morza i nieba jest powalający. :)
    W Gdańsku byłam wiele lat temu, chętnie wybrałabym się jeszcze raz. :)

    OdpowiedzUsuń