niedziela, 30 sierpnia 2020

Toto. Kocia znajda.

 Pamiętacie, jak nieco ponad rok temu przedstawiłam Wam Klarę, kocią przybłędę? Teraz jest już dorosłą, dumną damą. I, jak na szylkretkę przystało, ma charakterek.
W tym roku trafił do nas kociak, którego znajomy znalazł błąkającego się przy torach kolejowych. Niestety, jego Rudy nie zaakceptował nowego mieszkańca. I tak pięciotygodniowe kocię trafiło do naszego domu. Na początku nie było łatwo. Klara warczała na niego i prychała, ale w końcu Toto został zaakceptowany. Zapytacie, dlaczego Toto? Otóż, syn zapytał mnie " Co to?" - mając na myśli płeć małego. Ja, niewiele myśląc, palnęłam- Toto. I kwestia imienia została załatwiona. 

Toto ma w tej chwili cztery miesiące. Jest koloru kremowego, z cynamonowymi prążkami (tabby). Z Klarą tworzą niesamowity duet, często razem biegają i bawią się.






Gdzie ja, tam koty. Klara zawsze blisko, ale nie w zasięgu ręki. Toto, gdyby mu pozwolić, wlazłby na głowę.









Jak Wam się podoba ta para?




23 komentarze:

  1. Ogromnie mi się podoba ! Kolor kotka, to że go przygarnęłaś, to, że takie są razem szczęśliwe i że powstał koci post. Imię...zmieniłabym zdecydowanie na TOTEK, ma fajne skojarzenia-i on wygrał w totka i Wy i oby i realna finansowa wygrana Wam się przytrafiła, jeśli oczywiście gracie (ja nie...):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Selinko, wszyscy wołamy na niego Totek, bo tak ładniej. A w totka nie gramy...
      Miło mi, że post Ci się podoba.

      Usuń
  2. Kocham kocury!!!!! Mam 6 😍😍😍 i prawie wszystkie to kochane znajdki 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham koty. A mój luby zawsze mówił, że nigdy kotów w naszym domu, bo on nie lubi...Klara stopiła to lodowate serce, a Totuś topi dalej...

      Usuń
    2. O jacie! 6 kotów robi wrażenie. Ja mam zaledwie trzy ...

      Usuń
  3. Urocze ogony! Ja swojego Karola też zwinęłam spod płotu własnego :) I nie wyobrażam sobie domu bez tej włochatej Bestii zażarcie polującej na muchy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! W moim domu nie ma żadnych much, komarów ani innych latających stworów, bo Klarcia o to doskonale dba. Kochana moja!
      Włochate i polujące Bestie rządzą!

      Usuń
  4. Aż mi się łza ze wzruszenia zakręciła w oku... Dziękuję Ci za uratowanie tego ślicznego maluszka i za to, że dałaś mu wspaniały dom, gdzie jest szczęśliwy! Bo z każdego ze zdjęć po prostu wyziera kocie szczęście, zarówno Totka jak i Klary :). Wspaniale, że się dogadali, bo przeuroczo wyglądają razem (z osobna też, oczywiście ;)).
    A charakterki dokładnie jak u mnie - Vinc doskonale wie, jak się ułożyć, by być blisko człowieka, ale żeby człowiek mu głowy nie zawracał i go ręką nie dosięgnął, a Viktorek nigdy nie ma dość miziania :).
    Wygłaskaj swoje śliczności ode mnie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotełki wygłaskane i wyprzytulane.
      Dzięki za miłe słowa i pozostawienie komentarza.

      Usuń
  5. Oba przesłodkie, przecudne i przekochane, aj pogłaskałabym :) Widać też, że są przeszczęsliwe bo znalazły u Was wspaniały Dom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Toto musi być spokrewniony z moim Bąblem, który przez rok był uważany za kotkę - Sól. Ma takie same pręgi na bokach pyszczka. Dwa koty oczywiście lepiej się chowają, bo zajmują się sobą nawzajem. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny duet!
    szczerze Wam zazdroszczę ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje kociaki Ci się podobają, Ewuniu.

      Usuń
  9. Adorable kitty! Just make sure he's nice to your dolls!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski duet! Wyglądają razem po prostu cudnie. Ależ się dobrali. :)
    A imię Toto jest genialne. :)

    OdpowiedzUsuń