poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Paolki we fioletach

Że lubię fioletowy, wie chyba każdy. Nie mogło więc zabraknąć ubrań w tym kolorze w szafie moich Paolek. 
Carla ma sukienkę z dzianiny ( majtkowej) z naprasowanymi kwiatuszkami, do tego butki z tkaniny w pasującym odcieniu.
Manica dostała sukienkę zawiązywaną na szyi i butki z tkaniny w drobne kwiatuszki. 







A Wy lubicie fioletowy? Bardzo jestem ciekawa Waszych ulubionych kolorów.



18 komentarzy:

  1. Nie lubię fioletów, choć czasem zdarza mi się coś uszyć lalkom, ale to w tym ciemniejszym odcieniu (na te lawendowe mam uczulenie)
    Przełożyłaś je na ciałka Jolinkowe i od razu zyskały na proporcjach i cudne teraz <3
    Piękne obie stylizacje i do tego butki ... SUPER <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie wolę ciemne odcienie fioletu (Co widać po kolorze moich ścian w sypialni), ale dla lalek szyję z tego, co mam pod ręką.
      Dziękuję Ci bardzo za przemiły komentarz.

      Usuń
  2. Witaj Marzeno bardzo ładne sukienki serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko.
      Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Ja akurat wszem i wobec wypowiadam wojnę odcieniom fioletu ;p Mój ulubiony kolor to rzecz oczywista: zieleń !!!Mam okresy lubienia pewnych kolorów, zmieniają mi się preferencje, np. erę szarości pożegnałam raz na zawsze i bez żalu :)

    Paolki też wolę na ich własnych ciałkach-U SIEBIE, bo u innych chętnie patrzę jak się wyginają śmiało :0)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że zielony to jeden z moich ulubionych kolorów. Obok fioletu, żółci, pomarańczu, różu, bieli, szarości i czerwieni. Nie lubię natomiast żadnego z odcieni niebieskiego, choć moje lalki i w tym kolorze ubrania posiadają.

      Usuń
  4. Piękne stroje sprawiłaś swoim Paolkom. U mnie u lalek fioletów prawie brak, dominują niebieski, biały i różowy, inne kolory pojawiają się w mniejszej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje panny mają ciuch chyba we wszystkich kolorach, bo szyję z tego, co mi w łapki wpadnie. A najczęściej to recykling ubrań moich, syna i córki przyjaciół.
      Dziękuję za komentarz i serdeczności ślę.

      Usuń
  5. Czy to w zimie, czy to w lecie, ładnie lalkom we fiolecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o Szara Sowo! Tyś mym modowym Guru!!!

      Usuń
    2. Cieszę się, że Paolki we fioletach się podobają.

      Usuń
  6. Uwielbiam fiolety, bardzo śliczne ubranka.
    Muszę nauczyć się jeszcze szyć butki, Twoje są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z butkami na Paolki nie ma tyle zachodu, co na pukisie czy barbie. Zdecydowanie łatwiej.
      Dzięki za wizytę i pozostawienie komentarza.

      Usuń
  7. Zachwycające ubranka i to razem z bucikami, których nigdy dosyć!
    Sama nie noszę fioletów, ale lubię lawendowy kolor w stylizacjach lalkowych! Dziewczynki wyglądają prześlicznie i pozują cudnie, ze względu na artykułowane ciałka :)))
    Pozdrawiam, Marzenko, serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, serdecznie dziękuję za piękny komentarz. Również pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Śliczne ciuszki uszyłaś swoim kruszynkom, w fioletkach bardzo im do twarzy :)! I jakie mają eleganckie butki! Lubię fiolet, choć raczej ciemniejszy, ale moim faworytem zawsze był, jest i będzie niebieski (wszelkie odcienie ;)). Jednak lalki lubię ubrane we wszelkie możliwe kolory, także te, których sama raczej nie zakładam (ekhem- beże-brązy-oliwki-ekhem) :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beżu, brązów i niebieskiego nie lubię, ale moje lalki lubią wszystkie kolory. I takie ciuchy im szyję.
      Miło mi, że sukienki i butki przypadły Ci do gustu.

      Usuń
  9. Wyglądają pięknie. :)
    Ja tak jak i Chiriann zdecydowanie wolę niebieski we wszelkich odcieniach. :)

    OdpowiedzUsuń