piątek, 24 lipca 2020

Prezenty, prezenty, prezenty...

Obydwa spotkania lalkowe, które miałam ogromną przyjemność odbyć w trakcie mojego ( dlaczego tak krótkiego?) urlopu, obfitowały w prezenty. Nie wróciłam z pustymi rękami, o nie! Dziewczyny podarowała mi prawdziwe cuda.

Z Piotrkowa Trybunalskiego i cudnego dnia spędzonego z Igą, przywiozłam fantastyczne słodkości i owoce. Autorką tych cudeniek jest oczywiście nasza blogowa koleżanka.



Tort przyda się na jakieś przyjęcia...


Lody dadzą wytchnienie w upalne dni...


Owoce to bomba witaminowa, więc będą pożądane w jadłospisie...


Z Warszawy, gdzie spotkałam się z Inką i Zurinką, wróciłam z nową Paolką i ślicznymi dla niej sukienkami,  autorstwa Inki. 
W sumie drugiej Paolki nie chciałam, ale Ineczka stwierdziła, że one muszą być przynajmniej dwie i mojej Carli przydałaby się koleżanka. Cóż było zrobić, przyjęłam piękny prezent.


O ile mnie wujek Google nie oszukał, dziewuszka ma mold Manica...



Sukieneczki to prawdziwy mix kolorów,  soczystych jak owoce...






Iguś, Ineczko, dziewczyny kochane, bardzo Wam dziękuję za wspaniałe prezenty. 

26 komentarzy:

  1. Słodycze, owoce i do tego Paolka też mały słodziak :0) samo szczęście :0)
    Pozdrawiam serdecznie :0)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, nie nie wiedziałam, że Paolki mają moldy. Sukienki urocze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się dowiedziałaś. Całe życie się człowiek uczy.
      Buziaki.

      Usuń
  3. Wspaniałe prezenty. Paolki są urokliwe, u mnie na razie jedna, ale nie mówię, że nie przygarnęłabym drugiej. Jak to babcie mawiały, "dwójka lepiej się chowa" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Tereniu.
      U mnie Paolka też byłaby jedna, ale Inka zdecydowała inaczej.

      Usuń
  4. Cudne prezenty.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. och, jak ja lubię winogrona!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie paolce na ciemnym tle...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję przepięknych prezentów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie tylko spotkania, ale i przecudne prezenty! Gratuluję ogromnie :)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Owocowa dziewczynka z całą gamą soczystych sukienek i przepiękne, niezwykle przydatne, gadżety konsumpcyjne!
    Super prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne prezenty a Inka ma rację. Paolki muszą być przynajmniej dwie. Choć jak są dwie to potem zaczynają chodzić stadami. Przynajmniej u mnie. Bardzo zazdroszczę Ci tych lalkowych spotkań z dziewczynami. Ja mam wszędzie za daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że więcej Paolek już u mnie nie będzie. Są śliczne, ale nie mam miejsca...
      Takie spotkania lalkowe są fantastyczne, niestety nie zawsze mam na nie czas...

      Usuń
  11. Oh those look so good. I think I will go to my kitchen and find something to eat!!! That was a really good find and...the doll is quite cute as well!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Samemu by się zjadło:)) Paolka śliczna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, miniaturki Igi wyglądają tak realistycznie, że nie raz pociekła mi ślinka...

      Usuń
  13. Miniaturki Igi są absolutnie niesamowite, mam przyjemność posiadać kilka i jestem nimi za każdym razem tak samo zachwycona, jak za pierwszym razem. :)
    A dziewczynka urocza. Sukieneczki Inki są cudowne! Takie letnie i radosne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam trochę tych miniaturek i również zachwycam się ich realistycznym wyglądem...
      Inka jest mistrzynią w dzierganiu cudnych ubranek dla Paolek...

      Usuń