piątek, 12 czerwca 2020

Na działce

Zuzia i Oskar postanowili pojechać na działkę. Zaprosili Igora z córką, Mariną. Popołudnie było ciepłe, więc spędzenie czasu na łonie natury to była czysta przyjemność. 


Marina usiadła na huśtawce,  popijała napój pomarańczowy.


Oskar zaproponował Igorowi piwo, na co ten chętnie przystał.



Panowie rozmawiali o męskich sprawach.



Zuzia nie była zainteresowana, więc przesiadła się do nastolatki.


Igor - Marina chce, bym pogodził się z Jolą. Sam nie wiem, co o tym myśleć.
Oskar - A co masz do stracenia? Przydałaby Ci się jakaś kobieta. A tę przynajmniej znasz...
- Chyba raczej znałem. Mam wrażenie, że to nie ta sama Jola, za którą kiedyś tak szalałem. Owszem, nadal jest piękna i seksowna, ale nie jest już taka dziewczęca. Zmieniła się.
- Kilka lat się nie widzieliście. Dorosła, ma córkę...
- No właśnie! Córkę, której jestem ojcem, a nic o niej nie wiedziałem.
- Po prostu z nią pogadaj.



- Co u Ciebie, Marino?
- Pani Zuziu...Mam chłopaka...- odpowiedziała nieśmiało nastolatka.
- Nie mów mi pani, Zuzia wystarczy. A teraz opowiadaj, jak ten Twój chłopak ma na imię i tak dalej...


- Ma na imię Oliwier, chodzi do mojej klasy i jest mega przystojny.
- No no, chyba ktoś tu się zakochał...A jak tata zareagował na to? Chyba, że jeszcze nie wie...
- Wie, powiedziałam mu tego samego dnia. Chyba nie ma nic przeciwko. On jest takim dobrym ojcem. Powinien znaleźć sobie dziewczynę.
-  To on sam powinien o tym zdecydować.
- Tak, wiem. Według mnie, powinien pogadać z panią doktor Jolą. Mają przecież dziecko...
- Marina, nie powinnaś się mieszać. Ale to miłe, że tak się o niego martwisz.
- Kocham go. Mam tylko jego...i Oliwiera.







Popołudnie minęło szybko, ale przyjemnie.



Dziewczyny pogadały jeszcze o ciuchach i butach. Panowie o motorach, samochodach...



A Wy jak myślicie, czy Igor powinien próbować ponownie związać się z Jolą?

17 komentarzy:

  1. Podziwiam pięknie zaaranżowany taras. Mebelki znam, ale ciągle podziwiam. Sesja wyszła rewelacyjnie, a i historia bardzo ciekawa. Jestem osoba starej daty, więc jak najbardziej jestem za tym, żeby córeczka Joli i Igora miała fajna rodzinę, no i taką super starsza siostrę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miko mi, że mebelki nadal mogą się podobać, mimo upływu dwóch lat od powstania.
      Sama jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Joli, Igora i dziewczyn.

      Usuń
  2. Mebelki są piękne, ale szczególnie podoba mi się huśtawka z tym wachlarzykowym oparciem - Marina w białej sukieneczce prezentuje się na niej naprawdę uroczo! Reszta ekipy także nie od macochy, ale młoda tym razem skradła całą moją uwagę :).
    Myślę, że Igor i Jola powinni raz jeszcze spróbować - skoro wciąż rozważają taką opcję, to znaczy, że uczucie nadal się tli. A jeśli powrót się nie uda, przynajmniej nie będą mieli sobie nic do zarzucenia.
    Ps. Zapomniałabym o genialnym piwku :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad hustawką spędziłam sporo czasu, ale jestem z niej dumna.
      Marina to śliczna dziewczyna i bardzo ją lubię ostatnio.
      A piwko z Ali...

      Usuń
  3. Pięknie jej w tej białej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, Igor i Jola powinni dać sobie drugą szansę. Marina to mądra dziewczyna. Mebelki nieodmiennie podziwiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, co wyniknie z rozmowy tych dwojga. I kiedy Igor wreszcie zdecyduje się na nią...

      Usuń
  5. Uwielbiam te scenki u Ciebie! Pozdrawiam cieplutko i życzę dobrej nocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciężko mi się wypowiezieć -
    mogą spróbować, ale nic na
    siłę - jak to w życiu...

    OdpowiedzUsuń
  7. zachwyciłam się
    kompletem ogrodowym!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Stworzyłaś wspaniałą scenerię tarasową! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Ogromnie podobają mi się te mebelki! Huśtawka wymiata! A Marina wygląda na niej cudnie w tej letniej sukieneczce i bucikach!
    Czy warto, aby się związali... muszą słuchać głosu serca:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Taras mają fantastyczny. I sukienka mi się ogromnie podoba!

    OdpowiedzUsuń