piątek, 17 kwietnia 2020

Ucieczka na wieś.

Pozamykane szkoły.  Zdalne nauczanie. I ja w tym wszystkim, bo mój nastoletni syn jest uczniem szkoły średniej. Uwierzcie mi, że uczę się razem z nim. Nauczyciele nie mają umiaru, zadają tyle zadań domowych i materiałów do opracowania, że moja pociecha nie jest w stanie zrobić wszystkiego samodzielnie.Tylko dzisiaj wydrukowałam kilkadziesiąt stron dokumentów z przedmiotów zawodowych ( informatycznych ). Jestem zmęczona,  bo od rana w pracy, a po południu w "szkole" razem z nim. Uciekłabym od tego wszystkiego, uwierzcie mi. Tak, jak moje dziewczyny...

Michalina i Nikola postanowiły odpocząć od zgiełku codzienności i pojechały na wieś. Przy okazji szukały oznak wiosny, których u nas nie widać zbyt dużo.




Hektor, pies koleżanki z pracy, upodobał sobie Nikolę. 








( wycieczka na wieś odbyła się, kiedy jeszcze można było spotykać się z innymi )


A jak Wam mija ten czas odosobnienia?


32 komentarze:

  1. ojejuni, masakra totalna z tą nauką!
    dobrze, że możesz trochę odprężyć się
    w przydomowym ogródku - cudny Hektor ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Dobrze mieć ogródek czy balkon. A ta sesja akurat u koleżanki była.
      Zdrowia życzę.

      Usuń
  2. siedzę i dziergam po kilka godzin dziennie,
    porządkuję regularnie i segreguję co się da,
    za miesiąc może znajdę, czego szukam od 2 dni :)
    ukochany kupił mi książki, więc nie mogę zbytnio
    narzekać na brak lektur :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się nie nudzisz. Ja na brak zajęć też nie narzekam.

      Usuń
  3. Nie ma jak na wsi. Kiedy chcę mogę wyjść z domu, bez maseczki. Współczuję tym , co w blokach mieszkają bez balkonu nawet. Tęsknie jednak za dziećmi i wnuczkami. Tylko moje lalki korzystają, bo mam dla nich więcej czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, gdybym miała działkę na wsi, to tylko tam spedzałabym czas. Ale dobrze, że mam choć niewielkie podwórko i balkon, jakoś sobie radzę.
      Tęsknota za najbliższymi musi być dla Ciebie trudna. Ja mieszkam z mamą, nie wyobrażam sobie, by choć raz dziennie do niej nie zajrzeć na chwilę.
      Tereniu, dużo zdrowia i wytrwałości.

      Usuń
  4. Wspaniały wypad do natury. Zazdroszczę, bo nie mam niestety takiej możliwości. Ale cieszę się jednocześnie z Tobą - należy Ci się chwila oddechu. Współczuję też nadmiaru działań w zakresie zdalnego nauczania. To chyba przytłoczyło obie strony - zarówno dzieciaki, jak i nauczycieli, choć fakt czasem niektórzy zapominają, że ich przedmiot nie jest jedynym. Trzymajcie się. Korzystajcie z chwil w otoczeniu natury. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, pan od histerii( o, pardą, historii) bije wszelkie rekordy. Bo o ile przedmioty zawodowe przygotowują mą pociechę do egzaminów dyplomowych, to histeria/ historia aż tak potrzebna mu nie jest.
      Pozdrawiam serdecznie, Iguś.

      Usuń
  5. Ja cały czas chodzę do pracy więc mam kontakt z ludźmi.
    Coś wiem o nauce w szkole, bo mam siostrę w technikum i za wesoło też nie mają.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pracuję, bo za coś trzeba żyć...Ale pracować na trzech etetach- zawodowym, gospodyni domowej i nauczyciela to chyba nawet dla mnie za dużo.
      Pozdrawiam Ciebie i siostrę.

      Usuń
  6. A możnaby pomyśleć, że "zostając w domu", ma się więcej czasu :) Cieszę się, że udało Ci się w natłoku obowiązków znaleźć troszkę czasu na bloga, świetna sesja, jak zawsze! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, by w weekend trochę odpocząć od tej codzienności. Nie zawsze się udaje.
      Serdeczności.

      Usuń
  7. Scena z "jajnikiem" jak z Godzilli ! Urzekająca !
    Jako ciało pedagogiczne-jestem po tej drugiej stronie, mam ten komfort, że mogą pracować online i cenię to sobie. Akurat w przypadku nauczania języka w szkole językowej i prywatnie-lekcje nie polegają na zadawaniu do samodzielnej pracy. Uczę na grach online i z wykorzystaniem platform do podręczników, na filmikach z youtube i "kserówkach" w pdf-ach. Lekcje nie tylko nie są gorsze ale wręcz lepsze niż stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jamnik, niestety, tylko pies gończy. Może tak wygląda, bo zdjęcie z dołu robione i się skrócił...
      Jeśli chodzi o języki obce, nie narzekam, Panie zadają z umiarem. I chwała im za to, bo z niemieckiego nie umiałabym młodemu pomóc.
      Pozdrawiam i życzę samych dobrych uczniów.

      Usuń
  8. Moc pěkné fotky:-). Dcera má 11let taky se s ní doma učím :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Moniko.
      Ano właśnie, chyba wszyscy rodzice teraz uczą się z dziećmi.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Piękna ta wiosna na wsi. Zazdroszczę uroczym modelkom tych przechadzek w terenie.
    Zdalna nauka chyba wszystkim wychodzi bokiem, bo nauczyciele też lekko nie mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta sytuacja jest trudna dla wszystkich. Tęsknimy do normalności, codzienności sprzed...
      Buziaki.

      Usuń
  10. Ucieczka w plener to doskonały pomysł, niestety nie każdy ma taką możliwość. Dlatego tym bardziej zazdroszczę Twoim pannom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam w małym miasteczku, wkoło same wsie i inne małe miasteczko. Mamy dużo miejsc zielonych, lasów, parków...doceniam te miejsca w obecnej sytuacji.
      Całuję.

      Usuń
  11. Współczuję takiego podwójnego etatu... Wyskoczyć na łono natury zawsze jest przyjemnie, nie narzekam, bo mogę chociaż wyjść do ogródka. Twoje dziewczyny wyglądają na bardzo zadowolone, że mogły pospacerować... nawet, jeśli spacer zawierał takie mrożące krew w żyłach spotkania.
    Od poniedziałku wracam do pracy po miesiącu pracowania z domu i trochę mi z tego powodu straszno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z przyjemnością wychodzę na podwórze, szkoda, że za chłodno jeszcze na wylegiwanie się w hamaku.
      Przesyłam buziaki.

      Usuń
  12. Nauczyciele jak i wykładowcy poszaleli ehh, współczuję i jednocześnie doskonale rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauczyciele chcą dobrze, tylko uczniowie nie są w stanie wszystkiego nauczyć się samodzielnie, nie wszystko można opanować bez wytłumaczenia, a rodzic chyba nie ma takich kompetencji.
      Uściski.

      Usuń
  13. Nauczycielka mojej córki dostała amoku. Zadań mamy po kokardy!
    Ale znajdujemy czas na drobne przyjemności 🙂
    Fajna sesja. Każda sesja na powietrzu to miłe wspomnienie czasu normalnego, czasu "sprzed"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wychodzić z lalkami na dwór, tylko w tym nadmiarze obowiązków zwyczajnie brak mi siły i ochoty. Niech już wróci normalność...

      Usuń
  14. Podziwiam Cię! Toż to nauka od "początku"! Trzeba sobie przypomnieć, żeby tłumaczyć dziecku!
    Fajnie, że znalazłaś trochę czasu na odpoczynek a przy okazji pokazałaś swoje piękne dziewczyny i to w plenerze! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, też mam wykształcenie techniczne i jakoś daję radę z przedmiotami ścisłymi. Gorzej z biologią i histerią/historią, bo te nigdy nie należały do moich ulubionych.
      Czas na lalkowanie staram się znaleźć chociaż w weekend, trochę przyjemności i mnie się należy.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  15. Tak... dużo papieru idzie na tę naukę ....
    Będzie co miał Syn wspominać - nauka w "ciekawych czasach"
    Jak dobrze, że mamy lalki :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia. Psi towarzysz uroczy. :)
    Tak słyszę właśnie od znajomych, że ta nauka w domu to mało udany pomysł...

    OdpowiedzUsuń