piątek, 27 marca 2020

Oliwier, od dziś chłopak Mariny.

Marina postanowiła pójść na spacer. Pogoda była piękna, w nocy spadł śnieg. W trakcie spaceru spotkała Oliwiera, kolegę z klasy. Dalej postanowili pójść razem.



Po drodze rozmawiali o szkole, sprawdzianach, innych kolegach i koleżankach.








W pewnym momencie Oliwier niespodziewanie pocałował Marinę. Szybko jednak odsunął się od niej zawstydzony.



-Przepraszam. Nie powinienem był tego robić. - zaczął się tłumaczyć.


- Nic się nie stało. To było bardzo miłe.- powiedziała Marina.


-Po prostu nie mogłem się powstrzymać. Od dawna bardzo mi się podobasz. Nie wiedziałem, w jaki sposób mógłbym się do Ciebie zbliżyć.- tłumaczył się dalej.



-Przestań się tłumaczyć. Nie zrobiłeś nic złego.-uspokajała go dziewczyna.


- Czyli można uznać, że od dziś jesteś moją dziewczyną? -zapytał.


- Jeżeli tego chcesz, to tak.
- Pewnie, że chcę.  Marzyłem o tym od dawna.-chłopak objął ją i przytulił.



( fotki robione w niedzielę, 22.03. o 7: 00 )

21 komentarzy:

  1. Jak znam życie to i 22 kwietnia może być śnieg, w moje urodziny w kwietniu 74 roku było tak zimno, że Mama w zimowych ciuchach poszła do szpitala rodzić ;)
    Miła historia, lalek bardzo ładny (wiem, bo mam , heheh). Nie cierpię natomiast jak facet się tłumaczy z pocałunku ;D Dobrze zrobił, że nie wytrzymał :) Dzięki temu są teraz parą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest możliwe. Nasz klimat jest nieprzewidywalny.
      Dziękuję za miły komentarz i odwiedziny.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Fajna opowieść o rodzącym się uczuciu. Zdjęcia świetne a oboje wyszli bardzo naturalnie i sympatycznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, bardzo mi miło, że fotki Ci się podobają.
      Całuję.

      Usuń
  3. Super fotki :)
    Skąd ja znam tą bluzę chłoptasia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Ty dobrze wiesz, skąd ta bluza...
      Przyjdzie czas na prezentację, jeszcze nie teraz.
      Buziaki.

      Usuń
  4. Fotki bardzo kreatywne i ciekawe ;) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała historyjka i super sesja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śnieżna nam się latoś wiosna zrobiła, ale tym dwojgu chłód na pewno nie grozi :). To był bardzo udany spacer!
    PS. Aaaaależ u Was śniegu napadało! U nas ledwo popudrowało i po kilku godzinach już śladu nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ten śnieg utrzymał się do następnego dnia. I dobrze, bo lubię śnieg i zimę.

      Usuń
  7. WOW! zawiało na biało!!!
    uczucie jak przebiśniegi
    zawsze da o sobie znać -
    urocza para - powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie się zrobiło, bez dwóch zdań.
      Serdeczności, Ineczko.

      Usuń
  8. Lalki mają fajnie, trochę śniegu spadnie, a dla nich to prawdziwa zaspa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadza się. Chociaż wcale nie było go tak mało, około 6-7 cm.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. Ooo, prawdziwy śnieg! :D
    U mnie spadło coś białego, co zaraz się roztopiło i tylko mnie irytowało...
    Super zdjęcia, urocza para. Ale niech on już się tak nie tłumaczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że chociaż na moich fotkach śnieg jest radością.
      Całusy, Asiu.

      Usuń