piątek, 28 lutego 2020

Ploteczki, ploteczki...

Po południu Ina zjawiła się u Zuzi. 



- Czego się napijesz?



- Kawę z mlekiem, proszę.


Zuzanna nastawiła wodę na kawę i przyniosła ciastka. Po chwili postawiła też na stole kawę.


Dziewczyny gadały i gadały...


Ina: A jak Twój związek z Oskarem? Wszystko w porządku?
- Oczywiście! Jesteśmy bardzo szczęśliwi. A Ty masz kogoś?- zapytała Zuza.


- Jeszcze nie, ale słyszałam, że jakiś fajny koleś ma otwierać bar czy dyskotekę w naszym miasteczku. Może okaże się, że to właśnie mój książę.


- Oby tak było... Dyskotekę lub bar powiadasz? Będziemy miały miejsce na babskie spotkania. 


- Świetny pomysł. I będzie gdzie potańczyć.  Może będą przyjeżdżać jacyś przystojni mężczyźni...- rozmarzyła się Ina.



- Ja już swojego mam, ale chętnie pójdę potańczyć...
- Miejmy nadzieję,  że szybko się otworzy ten lokal. 


Panny pogadały jeszcze i Ina poszła do domu. Zuzia zaczęła gotować obiad, bo niedługo miał wrócić z pracy Oskar.

22 komentarze:

  1. Kuchnię ma piękną i ta lodówka ! :) Mam nadzieję, że nas zaprosisz na otwarcie tego lokalu z tańcami. Za czasów mojej mamy to się nazywało Dancing, a na wsiach Klubokawiarnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie podana herbata. Zapowiada się, że historia będzie miała ciąg dalszy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka wspaniała kuchnia !!! Bardzo jestem ciekawa jak wygląda ten "fajny koleś" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka genialna kuchnia! Sprzęty to jedno, ale bardzo podobają mi się też kafelki i zegar... no i witrynka ze szkłem!
    Dziewczyny miały okazję trochę poplotkować, a teraz i ja jestem bardzo ciekawa, jak będzie się prezentował właściciel dyskoteki... i czy przypadnie Inie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchnia powstała w zeszłym roku, ale cieszę się, że nadal się podoba.

      Usuń
  5. Uwielbiam Twoje dioramy, są takie realistyczne i pełne detali - ach te kafelki na ścianie i malutka, przeszklona szafeczka. W kuchni panuje elegancki minimalizm, ale jestem pewna, że spędziłaś sporo czasu budując ją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Budowanie tej kuchni to było kilka dni pracy, po kilka godzin każdego dnia. Ale jestem z niej zadowolona.

      Usuń
  6. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego wnętrza! Mebelki, stolik, krzesełka, gadżety, roślinka, dywanik - wszystko jest przepiękne! Dziewczyny mają u Ciebie fajnie :-)
    Koniecznie musisz przedstawić nowego właściciela dyskoteki, sama jestem go ciekawa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, poszukaj w jednym z poprzednich postów Mirona, a będziesz wiedziała, kim jest.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Też zwróciłam uwagę na meble kuchenne. Wszystko prezentuje się wspaniale. A nowy facet w miasteczku na pewno okaże się niezłym ciachem. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna kuchnia. :) Oj ploteczki, ploteczki...

    OdpowiedzUsuń
  9. Moją uwagę zwrócił ten dżinsowy komplecik jaki ma na obie ciemnowłosa panna :D
    Chciałabym mieć taką sterylność w kuchni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Ewuniu, ten komplecik powstał na początku mojego blogowania, więc nie ma się czym zachwycać. Ale miło, że przypadł Ci do gustu.

      Usuń
  10. Super wyposażona kuchnia. W takiej kuchni to można siedzieć i plotkować bez końca:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. przytulnie i wesoło dziewczętom tam :)

    OdpowiedzUsuń