sobota, 25 stycznia 2020

Mamo, daj kasę...

Znacie to? Ja, na szczęście, nie. Mój nastoletni syn jest jedynym wnukiem i jedynym prawnukiem,  więc jest finansowany przez babcie. Jeżeli doliczyć kieszonkowe od każdego z rodziców, wychodzi pewnie niezła sumka miesięcznie, skoro nie prosi o więcej.
Niestety, Barbie i Ken, nie mają tyle szczęścia, co ja...




Barbie i Ken siedzą w salonie i rozmawiają o mijającym dniu.


Barbie mówi do męża, że ostatnie zlecenie jest bardzo przyjemne do realizacji( Barbie jest projektantem wnętrz), bo klient nie ma szczególnych wymagań i raczej zgadza się na wszystkie propozycje.


Ken nie jest tak zadowolony. Jego projekt ciągle napotyka na jakieś "ale"( Ken jest architektem).




W pewnym momencie do salonu wchodzi ich osiemnastoletnia córka, Alicja.


Pyta rodziców, co słychać i siada na fotelu.


Małżonkowie są zaskoczeni zachowaniem latorośli.


Ken pyta wprost- Córciu, a co ty taka grzeczna jesteś? Potrzebujesz coś od nas?


Alicja mówi- No, umówiłam się z Mariną w kawiarni, ale nie mam już kasy. Mamo, dasz?



Barbie tylko się uśmiechnęła,  a Ken sięgnął do kieszeni i dał córce kilka banknotów.




Alicja podziękowała. Usiadła na kanapie pomiędzy rodzicami i powiedziała- Mam najwspanialszych rodziców na świecie !


Rodzice wybuchnęli śmiechem. "Tak córeczko,  szczególnie wtedy, gdy coś od nas dostaniesz."


26 komentarzy:

  1. No cóż to takie prawdziwe :):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oho, niech was nie zmylą klasyczne oblicza obojga rodziców-są nowocześni, to patchworkowa rodzinka-córka wszak niepodobna do żadnego z rodziców, zapewne urodę ma po biologicznym ojcu.

    Smutne, gdy otrzymujemy miłe słowa dopiero "za coś". Gdyby odmówili kasy, latorośl opuściła by z nagła pokój z trzaśnięciem drzwiami i ze słowami : "nienawidzę was, jesteście okropni, nikt mnie rozumie!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością właśnie tak byłaby reakcja nastolatki na odmowę.
      Podobieństwo jest, przyjrzyj się 😉

      Usuń
  3. Samo życie :)! Państwo Barbiostwo mają śliczny salonik (najbardziej podoba mi się stoliczek) i bardzo urodziwą latorośl. No i lampa - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała rodzinka.:) Rewelacyjnie urządzony pokój.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, taka życiowa, normalna scenka... za to gadżety i całe wnętrze mieszkania jest nadzwyczajnie rewelacyjne!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zaczerwieniłam od tylu miłych słów. Dziękuję bardzo, Olu.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Przegina, jak duża część nastolatków w jej wieku.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Świetny salon! :) Lampa jest super dodatkiem.

    A co do scenki rodzajowej - cóż, samo życie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podejrzewam, że młodzi wartości pieniądza nauczą się dopiero, gdy sami zaczną zarabiać. Wtedy zrozumieją, że kasa nie spada z nieba. Też zwróciłam uwagę na designerską lampę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się...chociaż mój syn już ma epizod z pracą i wie, co znaczy ciężko harować.
      Miło mi, że lampa i Tobie przypadła do gustu.

      Usuń
  9. Fantastyczna historia, uśmiałam się bo już wiem co mnie za kilka lat czeka :) A cóż to za sympatyczna superstarka?

    OdpowiedzUsuń
  10. podziwiam wytrwałość
    w tworzeniu wnętrz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, wytrwałość. To wszystko samo się zrobiło, wystarczyło jakoś dopasować i skompletować.
      Całuję, Ineczko.

      Usuń
  11. Fajną historyjkę zrobiłaś i taką życiową ;)Świetna lampa, chyba zgapię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgapiaj, co chcesz. Będzie mi miło, że moja praca jest inspiracją dla innych.

      Usuń