sobota, 4 stycznia 2020

Dzieje się...

Przerwa świąteczna w pracy sprawiła, że wróciła moja wena twórcza. Postanowiłam nadrobić zaległości lalkowe. Robię więc dioramy,  sklejam meble, lakieruję. Tylko igły i szydełka jeszcze nie miałam w dłoni. Na to jednak przyjdzie czas w najbliższym czasie.

Tak wyglądała podłoga w mojej sypialni przez kilka dni...




A tak komoda...


A tak jest teraz na stole w salonie...



Na prawdziwą prezentację przyjdzie czas, więc czekajcie cierpliwie. A tymczasem miłego weekendu Wam życzę. 

30 komentarzy:

  1. WOW! ależ robota w ręku Ci się paliła,
    jak widzę - no toś mnie zaciekawiła
    na maksa - spróbuję być cierpliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nawet nie wiesz, jak bardzo mi brakowało takiego dłubania.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Wygląda na to, że wolne spędzasz bardzo pracowicie! Nie mogę się doczekać, by zobaczyć efekty, bo czuję, że będą niesamowite! Tyle nowych mebelków, a do tego jeszcze pewnie dioramka!
    Kota, jak widzę, bardzo ofiarnie pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diorama to będzie dopiero niespodzianka...
      Kota raczej przeszkadza...

      Usuń
  3. Czekam z niecierpliwością na efekty, bo jak widać dużo się działo 🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie. Czekam na dalsze relacje.

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Zaintrygowałaś mnie. Teraz się nie będę mogła doczekać końca projektu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie dam rady przyspieszyć...
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. Zapowiada się absolutnie fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O rety, toż to ogrom pracy! Budowlanka i stolarka na całego! Nie mogę się doczekać rezultatów, albo chociaż sprawozdania z postępów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak lubię takie wyzwania, nie mogę siedzieć bezczynnie.
      Całuję.

      Usuń
  8. Widać że u Ciebie sporo się dzieje. Mam nadzieje że efekty pokażesz niedługo na blogu

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na dalsze, bo teraz to nie działa mi wyobraźnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po obejrzeniu tych zdjęć też zwątpiłam w ich sens, bo dla kogoś z boku są bez ładu i składu.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  10. Praca wre. Podziwiam twój zapał. Mnie jakoś ostatnio nic się nie chce. I nawet weny nie mam. Bardzo jestem ciekawa twojej dioramy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez ostatnie tygodnie tak miałam. W głowie pomysłów mnóstwo, a rączki zmęczone pracą i brak weny.

      Usuń
  11. Wena w pracy artysty jest bardzo ważna, wiem coś o tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Na szczęście moja wróciła.
      Pozdrowionka.

      Usuń
  12. Nie ma to jak parę dni wolnych od pracy! Ręce aż się palą do pracy twórczej! czego efekty widać na zdjęciach!. W Nowym Roku, życzę Tobie więcej takiego twórczego czasu w którym możesz pozwolić sobie na realizację swojej pasji i pomysłów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku jest to dwa tygodnie wolnego na święta i dwa tygodnie ferii zimowych. Czasu chyba wystarczy na skończenie tego przedsięwzięcia.
      Dziękuję za życzenia i Tobie również życzę dużo czasu na rozwijanie pasji i realizację planów.

      Usuń
  13. Robota pali Ci się w rękach! Świetne rozwiązania techniczne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Intrygująco to wygląda. Cóż to będzie? ^_^

    OdpowiedzUsuń