niedziela, 15 grudnia 2019

Mój dzisiejszy dzień

Praca w firmie produkującej czapki w okresie jesiennym nie należy do łatwych. Szczyt sezonu sprawia, że człowiek nie wie jak się nazywa po dniu spędzonym na pełnych obrotach. Dlatego mało mnie tutaj ostatnio...Zbliża się jednak przerwa świąteczna i mam nadzieję nadrobić wszystkie zaległości lalkowe. Ostatnio kupiłam dużo fajnych rzeczy z myślą o moich plastikowych towarzyszach, mam zamiar trochę poszyć, posklejać, pomalować...

Dziś natomiast nie robię nic! Totalny odpoczynek, z książką i kawą.







Zdradzę Wam tylko, że w życiu lalkowych mieszkańców mojego miasteczka szykują się zmiany, ktoś się zakocha, ktoś kupi mieszkanie, ktoś kogoś pozna,  otworzą się nowe punkty usługowe... Mam tylko nadzieję, że czasu mi starczy...

23 komentarze:

  1. Oj, takie dni też są bardzo potrzebne! Szczególnie w takim zapracowanym i zaganianym okresie trzeba znaleźć chwilę, by złapać oddech. A taka śliczna dioramka dodatkowo cieszy oczy :)!
    Będę czekać cierpliwie na dalszy rozwój wydarzeń w Twoim miasteczku! Następny rok zapowiada się burzliwie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burzliwie, nie burzliwie...mam nadzieję, że będzie ciekawie...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. POCIESZ SIĘ, jak wielce użyteczną
    usługę świadczysz w swej firmie -
    ileż uszu, zatok i czubków głów
    ratujecie przed mrożonką!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Przez cały sezon wykonujemy dziesiątki tysięcy czapek...A ja nie mam ani jednej, he he.

      Usuń
  3. kolorystyczny relaks absolutnie
    w moim stylu - śmiały róż wespół
    z fioletem - wielce smakowicie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ineczko, i ja lubię odważne połączenia kolorów, więc tym bardziej cieszę się, że trafiłam w Twój gust.

      Usuń
  4. Już jestem ciekawa zmian. Życzę żebyś i Ty znalazła chwile wytchnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie odpoczynku i przeraża mnie tylko jedno- ten czas tak szybko mija.
      Buziaki.

      Usuń
  5. W mojej pracy szczyt też przypada na jesień, a także początek zimy. Ale mam nadzieję, że święta pozwolą nam trochę odetchnąć. Czekam na dalsze przygody twojej lalkowej gromadki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wiesz, co czuję ..
      Mam nadzieję, że perypetie moich plastikowych towarzyszy nie zanudzą nikogo.

      Usuń
  6. Kawa i książka, ja też tak chcę.
    Nie mogę się doczekać tych zmian, o których piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że od początku roku będę częściej pojawiać się na blogu...
      Całuję.

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że już niedługo znajdziesz trochę wytchnienia.
    A zapowiedziami na temat lalkowej gromadki bardzo mnie zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo bym chciała, żeby dalsze losy były na tyle ciekawe, że będziesz chętnie tu zaglądała...

      Usuń
  8. No proszę, ktoś sobie odpoczywa, a ja dziś 88 pasztecików upiekłam. Z kapusta i grzybami oczywiście. Czekam na kolejne odcinki z życia twojego miasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniam mniam. Uwielbiam paszteciki!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Cudna lalkowa sesyjka! :D Pozdrawiam świątecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh yes. The dolls really think they work so hard they need a break. But from my view.... I am the one who needs a break (from being their sewing slave!!!) I look forward to seeing more days in the lives of your plastic friends!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mebelki są prześwietne! Sofa rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń