sobota, 2 listopada 2019

Szary płaszczyk

Dopadła mnie jakaś niemoc twórcza... Pomysłów w głowie milion, a ochoty na ich realizację brak. 

Zima za pasem, zmusiłam się zatem do uszycia płaszczyka na podszewce, korzystając z wykroju Natalii. Ile nerwów przy tym straciłam, to moje. Wciąż coś mi nie pasowało... Ubranko powstało z materiału ze starej kurtki mojego syna, który bardzo mi się podoba( A kurtka, z racji swojego stanu, nie nadawała się do wydania innemu dziecku). Za podszewkę posłużyła bawełna majtkowa/ koszulkowa w kolorze szarym. Płaszczyk zapinany jest na zatrzaski, guziki są tylko naszyte.

Dla potrzeb dzisiejszych zdjęć, płaszcz założyła moja ulubienica, Zuzia. Zapraszam do oglądania.












35 komentarzy:

  1. Outfit w sam raz na jesień :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super płaszczyk i fajne rajstopki.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, ten płaszczyk to rewelacja. Piękny 🙂☺️

    OdpowiedzUsuń
  4. You did a fantastic job on that coat. It is really very pretty! I know what you mean about sometimes not feeling like sewing.... There are times when I have to push myself to the sewing machine (with the help of my 12" ladies..of course!!!)

    OdpowiedzUsuń
  5. iście kosmiczny efekt uzyskałaś!
    wspaniale dobrałaś butki do tego
    płaszczyka - rozumiem Cię świetnie
    w kwestii pozostałości ubrankowej -
    gdybym miała więcej zdolności w
    łapkach - wiele ciuszków po Córce
    bym zostawiła na przerabianie dla
    lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie jeden ciuszek powstanie z tego materiału...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Śliczny płaszczyk, fajnie dobrałaś wszystkie elementy stroju.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie gniewaj się, ale ten płaszczyk jest jakiś na nią za duży (za szeroki w biuście i ramionach)
    Następny będzie już lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie jest za duży, zwłaszcza, że Zuza nie ma nic pod spodem. Założy sweterek i będzie dobrze.
      Pozdrawiam, Ewuniu.

      Usuń
  8. Może ciut oversizowy, ale fajny.
    Przydałyby się jeszcze czapka i szalik na większe chłody.

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny płaszczyk! Teraz Zuzia nie musi się już obawiać chłodów. Bardzo podobają mi się też błyszczące rajtuzki i butki. Guziczki jeszcze dodają szyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za miły komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Warto było się trochę podenerwować, płaszcz wygląda świetnie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czasem po prostu potrzeba trochę podnieść ciśnienie, żeby było dobrze.
      Buziaki.

      Usuń
  11. Nic na siłę... Hobby nie może być źródłem dodatkowych stresów. Zbieraj pomysły do folderu na kompie, czy rysuj do zeszytu, a gdy przyjdzie czas, "same się uszyją" :)
    Niestety, ale nawet wykroje na lalkę warto samej zweryfikować.
    Twój płaszczyk ma fajny kolor i może jest ciut większy, ale przypuszczam, że Zuza zmieści pod nim sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jak minie nawał w pracy, moja wena wróci.
      Serdeczności.

      Usuń
  12. Świetnie wyszło! Cudowny jesienny strój!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny płaszczyk. Sama bym taki ubrała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny płaszczyk, z przyjemnością sama bym taki nosiła. Rajtki też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny płaszczyk - elegancki i kobiecy. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za komentarz pełen pięknych słów.

      Usuń
  16. Jestem pod wielkim wrażeniem tego okrycia! Płaszczyk naprawdę pięknie wykonany a modelka istnie urodzona do pokazów!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tan płaszczyk jest zachwycający. Zresztą cała kreacja jest śliczna i pięknie współgra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iguś, Twój komentarz sprawił mi ogromną przyjemność.

      Usuń
  18. Płaszczyk jest super i ogólnie zestawienie z rajstopkami i butkami bardzo mi się podoba, taka moja kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń