piątek, 31 maja 2019

Mam dla Ciebie oferty domów...

Oskar poszukiwał domu dla Zuzi już od jakiegoś czasu. Dziewczyna była wymagająca i nie szła na żadne ustępstwa. W końcu udało mu się znaleźć kilka propozycji. Umówili się we włoskiej knajpce Igora.





Po przywitaniu, Oskar zaproponował jakiś obiad, a Zuza chętnie się zgodziła.


Mężczyzna poszedł zamówić, pozostawiając dziewczynie laptop z propozycjami domów.



Zuzia przeglądała fotki i prezentacje.





(Powyższe zdjęcia z pinteresta)


Chłopak był ciekawy, co sądzi o tych domach...



Igor przyniósł zamówione dania i zostawił parę.


Dziewczyna była zachwycona jednym domkiem. Dopytywała o szczegóły...



Oskar odpowiedział na pytania i nagle zmienił temat, z lekkim zakłopotaniem pytając, czy nie zechciałaby się z nim spotykać...



Zuzia tylko się uśmiechnęła i zaproponowała spacer...



Wyszli z restauracji objęci i ... chyba zakochani...


20 komentarzy:

  1. No to strzała Amora już ich trafiła 😉
    Wiedziałam, że jak się pojawiło u Ciebie tylu lalkowych panów, to na pewno będą i romanse 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Super spodnia ma Zuza.:) Od początku pachniało mi romansem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, zaraz romansem. Może to coś bardziej trwałego.

      Usuń
  3. Oho, domek będzie wspólny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No raczej, nie ma co zwlekać. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pod pretekstem domku ona szuka raczej chłopa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, kto wie co siedzi w głowach tych naszych lalek. Może i to był tylko pretekst.

      Usuń
  6. Świetnie, że się zdecydował i dłużej nie owijał w bawełnę. Nie ma jak znaleźć miłe mieszkanko i towarzystwo za jednym zamachem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamiast domu znalazła miłość. Można i tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie popatrzeć sobie na plany mieszkań,
    ostatnio natrafiłam na ciekawy program
    "ludzie z małych domków" - myślałam, czy
    Zuzi spodobałby się taki sposób bycia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę... łatwo poszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie domy to ja też bym chciała. :) A przy okazji chłopa sobie znalazła. :) Spryciula. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja bym nie pogardziła takim domkiem...chociaż sama dużego nie mam...

      Usuń