czwartek, 28 lutego 2019

I dla puszystych coś się znajdzie...

I znowu nie nadążam z publikowaniem postów. Zrobiłam dużo zdjęć w scenerii zimowej, a tu wiosna idzie. No cóż,  wybaczcie... Będę Was nawiedzać śniegiem i zimnem...

Zuzia dba również o to, aby dziewczyny plus size znalazły w butiku fajne ciuchy i buty. A klientki wiedzą, że tak jest i chętnie buszują wśród wieszaków.























I zawsze wychodzą ze sklepu zadowolone...



niedziela, 24 lutego 2019

The Winner is...

Zgodnie z obietnicą daną Wam w zeszłym tygodniu,  dziś publikuję wyniki rozdawajki, którą zorganizowałam  z okazji drugiej rocznicy bloga. 

Przypomnijmy sobie, co było nagrodą dla zwycięzcy...


Wykonany przeze mnie w całości zimowy komplecik, składający się z sweterka, spodni, chusty, czapki i kozaków. 

Przejdźmy do losowania...

Do zabawy zgłosiło się dziewięć chętnych. Na karteczkach napisałam Wasze nicki i złożone wrzuciłam do miseczki.



Magiczna, nastoletnia dłoń mojego syna przystąpiła do mieszania i losowania...



A oto wynik losowania...


Zwycięzcą zabawy została KAMELIA. 
Serdecznie Ci gratuluję, a pozostałym dziękuję za wspólną zabawę.

Kamelio,  prześlij mi proszę swój adres, bym mogła niezwłocznie wysłać Ci nagrodę.

poniedziałek, 18 lutego 2019

Dzień Męskich Lalek

Według kalendarza Szarej Sowy, dziś jest Dzień Męskich Lalek. A ja zastanawiałam się, w jaki sposób przedstawić Wam pewnego przystojniaka, który przybył do mnie w styczniu. Oczywiście, bosy, goły i wesoły. Uszyłam koszulkę,  spodnie, buty.
 Swoją drogą, został mi jeszcze jeden chłoptaś, ale o nim innym razem...
Wracając do dzisiejszego bohatera...Dostał na imię Oskar, jest agentem nieruchomości i zawróci w głowie pewnej ślicznej singielce...










sobota, 16 lutego 2019

Rocznica

Właśnie mija druga rocznica tego bloga. Niby tylko dwa lata istnieję w lalkowej blogosferze, a jednak mam wrażenie, że jestem z Wami całe życie.

Co w tym czasie zmieniło się w moim hobby? Sporo. Powiększyło się moje stadko plastikowych mieszkańców lalkowego miasteczka, które również powolutku, ale systematycznie się rozrasta. Nadal nie uważam się za kolekcjonera, lubię lalki, lubię dla nich tworzyć, ale ich nie zbieram. Kupuję tylko te, które naprawdę mi się podobają i mam dla nich jakąś rolę. 

Przez te dwa lata poznałam wirtualnie i osobiście wiele wspaniałych osób powiązanych z lalkowaniem. Dziękuję wszystkim tym osobom za ciepłe komentarze, dobre rady, nowe doświadczenia. I właśnie dlatego, w ramach podziękowań,  przygotowałam małą niespodziankę. 

ROZDAWAJKI NADSZEDŁ CZAS

W tym roku miałam duuuuuużo wolnego w pracy w okresie okołoświątecznym, więc solidnie się przygotowałam. Pracowałam nad nagrodą sporo czasu  i mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Prezent dla Was prezentuje Maya, jeden z moich prezentów gwiazdkowych od K. Jest to zimowy komplecik składający się z czapki i sweterka w kolorze turkusowym, białych spodni z aplikacją, białej chusty oraz jasnoturkusowych kozaczków.









Aby wziąć udział w zabawie, wystarczy wyrazić taką chęć w komentarzu. Losowanie odbędzie się za tydzień i wtedy poznamy szczęśliwego zwycięzcę.

Zachęcam do udziału i życzę wszystkim POWODZENIA!!! 

czwartek, 14 lutego 2019

Walentynki

Iwo zaprosił Arianę na kolację walentynkową. Umówili się w małej, włoskiej knajpce, którą prowadzi Igor, a pomaga mu jego córka, Marina.


Marina przybyła do mnie zapudełkowana. Miałam urwać jej łeb, a ciało podarować Matyldzie. Niestety, odcień się nie zgadza, więc czekała na swoją rolę.
Igor przyjechał z dalekich Chin, nagusieńki i bosy. Dostał ubranie i buty i rolę restauratora, wdowca samotnie wychowującego dorosłą już córkę. 
Jak Wam się podobają te postaci?




Iwo siedział przy stoliku i czekał na dziewczynę. 




Kiedy Ariana wreszcie się zjawiła, poderwał się na równe nogi i podążył w jej kierunku z kwiatami.





Poprowadził ją do stolika...





Usiedli wygodnie,  a Igor przyniósł zamówioną przez Iwo przystawkę...






Para smacznie zjadła, Marina zabrała talerze i przekazała tacie, że czas na danie główne...





Igor zniósł kolejne talerze i postawił na stole...





Po skończonej kolacji, para wyszła z knajpki. Dokąd się udali? 


Na specjalne życzenie Ewy zdjęcie Igora z bliska.