poniedziałek, 23 lipca 2018

Basia

Przybyła do mnie jako panna na ruchomym ciele. No cóż, stała się dawcą. Najpierw ciała miałam pozbawić Sonię, ale ta bardzo mi się spodobała. Kiedy przyjechała Basia, urwałam jej łepetynę i ciało dałam Pauli. Trochę w tym winy Ewy, która zasugerowała mi, że Paula powinna mieć więcej możliwości ruchowych, skoro jest matką. I bardzo dobrze zrobiłaś, Ewuś. Co prawda, panna musiała poczekać rok na zmianę, ale udało się. Bo widzicie, ja nie lubię zmieniać ciał moim lalkom. Zazwyczaj pozostają takie, jak je Mattel stworzył. 

Pooglądajmy zatem fotki sztywnej Basi... Z okazji Dnia Mody Lalkowej dostała ode mnie błękitną sukieneczkę i prezentuje swoje wdzięki. 










28 komentarzy:

  1. Sukienusia urocza i pod kolor oczek :D
    no ale sama zobacz jakie to sztywniactwo, ani usiąść
    porządnie nie może ;-) a co dopiero mamuśkować :P
    pozdrawiam Marzenko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i zmotywowanie mnie do niecnego czynu, jakim jest urwanie łba lalce i przesadzanie na inne ciało.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  2. Jakaś rekompensata jest, sukienka urocza. Bardzo Basi pasuje do oczu. Ja też nie lubię zmieniać ciał, ale czasem to konieczność. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku nie jest mi bardzo szkoda, bo nie przepadam za tym moldem lalki. Basia pozostanie więc sztywna, a Paula może teraz przytulic swoją córkę.
      Całuję.

      Usuń
  3. Ja też mam zawsze jakieś dziwne obiekcje przed zmianą ciałka... Jakbym robiła lalce krzywdę :P Twoja panna dostała piękną sukienusię i właściwie uhonorowała dzień lalkowej mody :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka jest piękne z małe ozdoby! Zmiana jednostek lalka jest nie to, co lubię robić, boję się, że uszkodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie jestem odosobniona w tej niechęci...
      Miło mi, że sukienka Ci się podoba.

      Usuń
  5. Krateczka urocza. :) Odmładza Baśkę i przez to mam skojarzenia z Dorotką z Oz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się przyjrzałam i rzeczywiście trochę przypomina Dorotkę...

      Usuń
  6. Panna, choć sztywna, ma wielki urok :-)
    Sukieneczka prześliczna a i buty warte uwagi!
    Prezentuje się jak, zadowolona z lalkowego życia, dziewczyna i to jest najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztywna Basia będzie doskonałą modelką do prezentacji nowych ciuszkow. W pozowaniu jej braki nie mają aż takiego znaczenia.

      Usuń
  7. Ja też nie lubię zmieniać ciał lalek, boję się, że uda mi się skompromitować jakiś mechanizm podczas tego procesu, chociaż ostatnio zrobiłem handel ... Ta niebieska sukienka jest piękna, a także buty.
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pocieszające, że również gdzieś w świecie są osoby bojące się uszkodzenia lalki przez przypadek.
      Cieszę się, że sukienka przypadła Ci do gustu.

      Usuń
  8. Ja też lubię lalki, takie jakie są, ale czasem jest taki "mus", żeby coś zmienić :D
    Tej na szczęście wynagrodziłaś podmiankę śliczną sukienką :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie lubię zmieniać ciał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja akurat nie mam aż takich obiekcji co do zmian, choć czasami przyznaję, że się zawaham. ;)

    Sukieneczka jest przeurocza!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uroczą Buźkę ma ta Basiulka. No i sztywne ciałko, wcale tej pannie uroku nie odejmuje. A sukieneczka przepiękna.

    Co do zmiany ciałek... Ja też chyba tego nie polubię. Wolę zostawiać lalki takie, jakie były od momentu wyprodukowania, jednak mam okaz, któremu z bólem serca, pewnie to ciałko zmienię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawiłaś mi ogromną przyjemność swoim komentarzem. Dzięki.

      Usuń
  12. Mnie transplantacje zawsze bardzo stresują, bo boję się rozerwania łebka, ale do tej pory wszystkie operacje przebiegły szczęśliwie (zawsze porządnie rozgrzewam gumę łebka, nim go zdejmę) :). A Basia, nawet sztywna, wygląda ślicznie w tych niebieskościach! Bardzo podobają mi się malutkie ozdóbki przy sukieneczce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ozdóbki przyniosłam z pracy. To koraliki, które wykorzystuję do ozdabiania czapek.

      Usuń
  13. Very pretty dress and doll. In her gingham dress, she reminds me of Bridget Bardot in the early 1960s. Lovely!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Me also associated with Marylin Monroe. Thanks for comment.

      Usuń