środa, 6 czerwca 2018

Witaj z powrotem, Antosiu!

Nareszcie! Po kilkutygodniowym pobycie u cioci Balbinki w stolicy, do domku wróciła Antosia. Wszyscy tu za nią bardzo tęsknili, ale chyba najbardziej ja. 
Ciocia Balbinka wykonała Antosi nowy makijaż na buźce oraz pomalowała śpiącą buzię. Dziewczynka wygląda prześlicznie. Najbardziej podobają mi się piegi, które Antosia miała, ale zmyły się...
(Edit: miała piegi, kiedy ją kupiłam. Zmyły się, kiedy przywiozłam do domu.)

A oto moment, kiedy ja i moje maleństwo witamy się...


Pudełeczko transportowe Antosi...


Antosia wyspana, nieśmiało spogląda w moją stronę...


Coraz śmielej...


" Na rączki!!! "


" No przytul mnie!!!"

A to zbliżenie na nową twarzyczkę dziewuszki. Czy te piegi nie są urocze?


Po powitaniu , Antosia poszła do swojego pokoju pobawić się nowymi zabawkami, które dostała od cioci Balbinki...






W końcu, po dniu całym wrażeń, zmęczyła się i poszła spać...

P.S.
Antosia przywiozła ze sobą uroczego chłopczyka. W stosownym czasie pokażą się razem...

28 komentarzy:

  1. Oj widać, że się dziewczynka ucieszyła z powrotu do domku :) Urocze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też się ucieszyliśmy.
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ależ słodziak z niej! Piegi dodały jej uroku i teraz to już trzeba uważać, żeby jej nie schrupać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rzeczywiście, jest słodka jak cukierek!

      Usuń
  3. Teraz Antosia jest słodką pieguską szczęśliwą z powrotu do domu. :) Buziuchna jest idealna. Na zdjęciach dziecinka wyszła jak żywa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wygląda po wakacjach u Balbinki. Rozkoszny piegusek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Balbinka ciotka się jej jeszcze bardziej słodkie, piegi są piękne. Uwielbiam zdjęcia gdzie ona ściera jej oczy, tak bardzo ładny!!! Cieszę się, że jest Strona główna ponownie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbinka jest bardzo utalentowana i z każdej lalki potrafi zrobić piękność.
      Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają.

      Usuń
  6. ... jak to się zmyły? I co nie ma już ich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, zmyły się piegi, które Antosia miała w poprzednim makijażu. Strasznie mi się podobała jako piegusek i dlatego pojechała do Balbinki po następne...
      Pozdrowienia!

      Usuń
  7. Очень милая куколка! Прекрасные фото!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, bardzo dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Słodziak z niej wielki, cudne są te "zaspane' zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma to jak odpocząć we własnym łóżeczku po takich przeżyciach :)! Nowy faceupik to sama słodycz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Cieszy mnie fakt, że i Tobie się podoba.
      Serdeczności.

      Usuń
  10. Ja jestem dość piegowata, jak poświeci na mnie słońce, efekt się wzmaga. Zawsze piegi wydawały mi się urocze, a tymczasem w dzisiejszych czasach można usłyszeć, że to się leczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam piegi. Sama je posiadałam, gdy byłam małą dziewczynką. I gdzieś się zapodziały... Szkoda.
      Leczyć piegi? To może jeszcze zacznijmy leczyć niebeski kolor oczu lub blond włosy... Paranoja!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. To Maleństwo zawsze mnie rozbraja :)))
    Choć nie zbieram maluszków, nad takim bym się z pewnością zastanowiła :)))
    Śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodziak, po prostu Słodziak. :) Pomalowana jest przepięknie. A zdjęcia super, te zaspane takie rozczulające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Antosia wzbudziła Twą sympatię.
      Ślę pozdrowionka!

      Usuń
  13. Antosia jest słodka jak cukiereczek - z piegami wygląda rozczulająco :-) Jakie piękne łóżeczko i mebelki jej zrobiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za komplementy dla Antośki dziękuję pięknie!
      Mebelki zrobiłam jakiś czas temu, ale miło mi, że nadal się podobają.
      Buziaczki gorące!

      Usuń
  14. piegi to kwintesencja wdzięku!!!

    OdpowiedzUsuń