środa, 28 lutego 2018

Z Antosią w lesie

Wybrałam się na spacer z synem. Postanowiliśmy pójść do lasu. Zabraliśmy ze sobą Antosię z nadzieją, że zrobimy dużo fajnych fotek. Niestety, los zadecydował inaczej. W trakcie fotografowania padły baterie w aparacie. Zdziwiłam się, bo były całkiem nowe. Możliwe, iż niska temperatura tak na nie zadziałała? Było sporo poniżej zera...
Pokażę Wam te kilka ujęć, które udało się zrobić...








Nadal można zgłaszać chęć udziału w zabawie z okazji rocznicy bloga. Szczegóły w poprzednim poście. Serdecznie zapraszam!

26 komentarzy:

  1. Odważna ta Twoja Antosia! Stoi na zamarzniętym stawie!
    Śliczna, jak zawsze ♥
    Baterie na chłodzie na pewno wcześniej padają...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kałuża była tak zmarznięta, że Młody kamieniami nie mógł jej rozwalić.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Całkiem możliwe, że baterie nie wytrzymały mrozu.
    Za to Antosi zimno nie straszne. W tak uroczym ubranku w prześlicznym kolorze na pewno jest jej cieplutko. :) W zimowym lesie wygląda jak mały elf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się spodobało porównanie do leśnego elfa.
      Podrowionka😀

      Usuń
  3. Ale Antosia miała lodowisko! Baterie padły od mrozu, jak nie wyrzuciłaś połóż na kaloryfer na kilka godzin, czasem pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzuciłam... Ale będę pamiętać na przyszłość.
      Całuję!

      Usuń
  4. Cześć Dlubaninylalkowe ,
    Jest śliczna i bardzo lubię ten strój. Świetny kolor. sceny są bardzo piękne i robiłeś świetne zdjęcia.
    Wielki uścisk
    Giac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giac, bardzo mnie ucieszyły Twoje słowa. Dziękuję i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  5. Takie bandyckie temperatury, jakie teraz panują, są w stanie wykończyć baterie bardzo szybko. Na szczęście udało Ci się przedtem zrobić kilka bardzo słodkich ujęć :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych zdjęć mogło być naprawdę dużo... a tak zostało tylko kilka...
      Dziękuję za komentarz. Buziaki!

      Usuń
  6. Te parę fajnych fotek i tak wystarczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Ewuniu, zawsze mogę liczyć na Twoje ciepłe słowa komentarza. Dziękuję i całuję!

      Usuń
  7. Ale zdjęcia są wspaniałe! Cieszę się, że może trochę i podzielić się z nami :-). Przepraszam za baterie. Nie wiedziałem, że baterie nie można zabrać na zimno!
    Hugs :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nawet tak niewielka ilość zdjęć potrafi wzbudzić pozytywne emocje. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Te kilka zdjęć i tak jest cudne. Rewelacyjna sceneria dla tego małego skrzata. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielką przyjemność sprawiło mi przeczytanie Twojego komentarza, za co serdecznie dziękuję.

      Usuń
  9. Antosia rozbraja na maksa
    niezależnie od aury :)))

    jak tylko robi się zimno -
    wrzucam swój telefon do
    ciepłej rękawiczki, by nie
    rozładował się za szybko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taką skarpetkę szydełkową na telefon. Aparat miałam w kieszeni.
      Dziękuję za miłe słowa pod adresem Antosi.
      Buziaczki😘

      Usuń
  10. Very pretty doll with a pretty outfit set in beautiful photographed setting!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Antosia jest słodka i ma śliczny strój!

    OdpowiedzUsuń
  12. Antosia to niczym wiosenny promyczek w zimowej aurze. Niby śniegu niewiele, ale mróz wyczuwalny jest z fotek na odległość - Panienka natomiast go przełamuje swoim ciepłem :-) Uściski

    OdpowiedzUsuń
  13. Puszczasz dziecko na lód??!! jestem zgorszona ;)

    A tak na poważnie to sesja bardzo sympatyczna wyszła :)

    OdpowiedzUsuń