sobota, 14 października 2017

Maszyna do szycia

Kilka miesięcy temu, mój kochany Mąż-nie Mąż kupił mi mini maszynę do szycia, aby ułatwić mi moje dłubaniny. Niestety, maszyna stoi sobie grzecznie w szafie, bo jakoś nie mam do niej serca. Od czasu do czasu wyciągnę, coś przeszyję, ale raczej nielalkowe uszytki. 





Z lalkowych rzeczy, uszyłam do tej pory kilka kompletów pościeli i dwa komplety wypoczynkowe-po lewej stronie, bo po prawej już ręcznie.




Na koniec pokażę Wam uszytki maszynowe mojego syna. On chyba ma większy talent niż mamusia, bo ja bym się nie podjęła takich projektów siadając pierwszy raz do maszyny.


Maskotka króliczek i zabawka dla naszego psa


Karabin snajperski- również maskotka




Komplety wypoczynkowe uszyte na maszynie przeznaczam na sprzedaż. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, zapraszam do zakładki  "  sprzedam  ".

24 komentarze:

  1. Pierwsze koty za płoty! Jak teraz ruszysz z szyciem na maszynie, to nikt Cię nie zatrzyma :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, zdecydowanie wolę szyć ręcznie lalkowe ubrania. Inne rzeczy mogę ewentualnie uszyć maszyną.
      Pozdrawam.

      Usuń
  2. Bardzo fajna ta maszyna! Wygląda dość profesjonalnie, jak na określenie "mini" :-)
    Uszyte rzeczy są świetne,zarówno pościel jak i dzieła syna!
    Pozdrawiam Was oboje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno jest ładna, ma dużo funkcji. Nie uszyje jednak grubych materiałów.
      Cieszy mnie, że nasze uszytki Ci się podobają.
      Pozdrawiamy Cię serdecznie!

      Usuń
  3. pościel zachwyciła mnie!
    synkowe uszytki zdumiały!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nieskromnie przyznam, że cudne są.
      Dziekuję za pozdrowienia i przesyłam wzajemne od Młodego.

      Usuń
  5. No nie! Karabin wymiata. Sam go uszył? Nie na darmo najlepszymi krawcami byli mężczyźni. Co do maszyny, ja mam dużą i malutkie rzeczy szyje się na niej strasznie. Ale taka mini powinna być super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody po prostu siada i szyje.
      Ja potrzebna mu jestem jako dostarczyciel materiału, reszta to jego dzieło.
      Co do szycia, raczej szwaczką nie będę.
      Całuję!

      Usuń
  6. Wow, ale synuś zdolniacha.
    Pościele są fajniusie.
    Jak bym miała maszynę to nie stałaby w szafie 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja stoi i miejsce zajmuje...Tak na serio, z pewnością jeszcze się przyda.
      Serdeczne dzieki za miły komentarz.

      Usuń
  7. Piękna mała maszyna do szycia! Masz piękne rzeczy zrobione z nim! I twój syna też :-). Być może dostaniesz więcej sensu korzystać z samochodu później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że moje i mojego syna prace Ci się podobają.
      Ślę gorące pozdrowienia.

      Usuń
  8. I am most intrigued by your new mini-machine. What are the dimensions? In any case, I think you will get very used to this new gadget and will be making many, many things! Have fun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszyna ma 27 cm długości, 24 cm wysokości i kilkanaście szerokosci. Jest malutka, ale urocza.
      Raczej nie przekonam się do szycia na niej lalkowych ubranek. Dla mnie to zbyt skomplikowane, wolę ręcznie takie maleństwa zszywać.
      Ogromnie dziekuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Fajna ta maszyna, też posiadam, co prawda normalną (niewiele większą), ale też używam do innych celów, niż szycie ubranek lalczanych. Podziwiam Twojego syna, nie dość, że pomysłowy to jeszcze zdolny :) Tem karabin i zwierzaczek są odlotowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna i przyda się nie raz jeszcze. Lalkowe ciuchy są za małe, jak na moje (nie)zdolności.
      Młody bardzo lubi próbować nowości...

      Usuń
  10. Dzieła Twojego synka oszołomiły mnie! On jest genialny! :O Cuda po prostu. Nie umniejszając Twoim, no... , ale... CZAD! :D Świetnie zrealizowane pomysły! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ayu, nie wiem czy prace te zasługują na miano cudów, ale rzeczywiście są świetne.
      Pozdrawiam Cię cieplutko, dziekując za pozostawienie serdecznego komentarza.

      Usuń
  11. Jestem pod wrażeniem uszytków, tych maminych i tych synkowych. :) Wielkie brawa!

    OdpowiedzUsuń