poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Sukienka dla Nikki

Pamiętacie szal, który był moją urlopową zdobyczą za 5 zł.? Materiał, z którego jest wykonany jest śliczny, ale bardzo trudny do szycia. Ileż ja nerwów straciłam, aby cokolwiek z niego uszyć. Jak na razie udało mi się wykombinować zwiewną sukienkę, marszczoną pod biustem i zapinaną na szyi, którą zaprezentuje Nikki. Na kolejne kreacje przyjdzie czekać sporo czasu, nie wiem kiedy zdobędę następną dawkę cierpliwości...











16 komentarzy:

  1. Fajna sukieneczka Ci wyszła. Materiał fajnie się układa. Gdybym umiała szyć to też bym taką zrobiła moim lalkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle razy Ci mówiłam,że potrafisz szyć,tylko jeszcze tego talentu w sobie nie odkryłaś.
      Cieszę się,że sukienka Ci się podoba.

      Usuń
  2. Śliczna, fajnie się prezentuje na Nikki :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie Ci wyszła :), masz ten dar do szycia
    Fajnie że umiesz marszczyć , ja za bardzo nie potrafię
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię szyć lalkowe ubranka,ale czy mam dar...
      Dziękuję za mile słowa.

      Usuń
  4. Dobrze sobie poradziłaś, wyszła ładna sukienka. Dość często zauważam, że im ładniejszy materiał, tym trudniejszy w obróbce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywście,coś w tym jest.Nie raz się z tym spotkałam,że im ładniejszy,tym trudniejszy.
      Miło mi,że i według Ciebie jest to ładna kiecka.

      Usuń
  5. ... aż Nikki się uśmiechnęła z zadowolenia :D
    też coś w podobnym stylu właśnie szyję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikki zadowolona i ja również z powodu Twojego ciepłego komentarza.
      Jestem ciekawa Twojej kreacji-może znowu mnie zainspiruje.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  6. Śliczna sukienka. Podejrzewam, że miałaś problem ze snuciem się materiału i potem rozchodzeniem się szwów. Ja każdą wykrojoną część opalam nad płomieniem, jak się brzegi przetopią, to problem z głowy. Niestety nie dotyczy to bawełny i lnu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię,odkąd kiedyś mi to podpowiedziałaś.Niestety,to jest bawełna.Problem polegał na tym,że materiał jest marszczony fabrycznie i bardzo cieniutki,więc nie mogłam go w palcach utrzymać.No i trudno cokolwiek z niego wykroić...
      Ale najważniejsze,że sukienka zyskała Twoją aprobatę.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. Bardzo fajna suknia wyszła. Czasami trafiają się takie perfidne materiały, niby ładny, ale za nic na świecie nie chce współpracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie określiłaś materiał-perfidny,to trafne słowo.
      Najważniejsze jednak,że sukienka uszyta i ogólnie się podoba, również Tobie.
      Przesyłam pozdrowienia.

      Usuń
  8. Jestem pod wielkim wrażeniem! Suknia piękna! Oj, jeśli to materiał, o którym myślę, to Ci współczuję, bo szyje się z niego trudno! Niemniej poradziłaś sobie genialnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za wspaniałe słowa komentarza, które sprawiły że nie będę się poddawać i szyć dalej.
      Gorące pozdrowienia.

      Usuń