poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Sukienka dla Nikki

Pamiętacie szal, który był moją urlopową zdobyczą za 5 zł.? Materiał, z którego jest wykonany jest śliczny, ale bardzo trudny do szycia. Ileż ja nerwów straciłam, aby cokolwiek z niego uszyć. Jak na razie udało mi się wykombinować zwiewną sukienkę, marszczoną pod biustem i zapinaną na szyi, którą zaprezentuje Nikki. Na kolejne kreacje przyjdzie czekać sporo czasu, nie wiem kiedy zdobędę następną dawkę cierpliwości...











sobota, 19 sierpnia 2017

Na balkonie

Jeden dzień było chłodniej...Tylko jeden...Mam dość tych upałów...
Ten jeden dzień wykorzystałam, aby uszyć moim dziewczynom urocze sukienki i kapelusze(Ewo,Teresko-kapelusze nadal bez podszewki.Wybaczcie!).Wystroiły się w nie Paula i Nikki i zażądały sesji balkonowej.Cóż, wzięłam aparat i obfociłam je wedle życzenia...












środa, 16 sierpnia 2017

Świąteczne popołudnie w Spale

W świąteczny wtorek po południu postanowiliśmy pojechać do Spały. Jest to osada letniskowa, położona w powiecie tomaszowskim, nad rzeką Pilicą.Znajduje się tam również Ośrodek Przygotowań Olimpijskich.Miejscowość ta od dawna znajduje się na liście naszych ulubionych miejsc wypadowych, również ze względu na comiesięczne jarmarki staroci i rękodzieła.Tym razem był to wyjazd wyłącznie w celach rekreacyjnych. Towarzyszyły nam oczywiście moje panny- Michalina i Jola. A teraz przygotujcie się na spam zdjęciowy.
















poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Oaza spokoju

Napatrzyłam się niejednokrotnie na pięknie ukwiecone balkony na zdjęciach z Waszych blogów(głównie u Ewy) i...zachciało mi się stworzyć taką moją malutką oazę spokoju. Owszem, mam podwórko, ale przez prawie cały dzień jest w pełnym słońcu. Altanki nie posiadam, miejsca na nią też nie widzę.Zdecydowałam się zagospodarować mikroskopijnych rozmiarów balkon, który ma może 1,5 M2 powierzchni użytkowej. Jak dotąd był pusty i służył głównie do wietrzenia pościeli. Mój projekt zakładał, że stanie tam krzesło, na którym będę mogła wypić kawę lub poczytać książkę oraz donice z kwiatami. Na balustradzie nie chciałam nic wieszać, by móc nadal od czasu do czasu wyrzucić kołdrę i poduszki. No więc kupiłam krzesło, dwie donice i posadziłam w nich lawendę.
Od niedawna cieszę się więc ładnym balkonem, na którym fajnie odpoczywam i korzystam ze świeżego powietrza, bez narażania się na udar(balkon jest od północnej strony).
Podczas zdjęć towarzyszyła mi Jola, która również dostrzega urok takiego odpoczynku.

              

                  
                                                                                                                                                                 
              

               

        

  


sobota, 12 sierpnia 2017

Dziewczyny na placu budowy

Po powrocie z urlopu czekał mnie bardzo ciężki tydzień. W związku z przeorganizowaniem podwórka od frontu i wymianą nawierzchni, musiałam wstawać wcześnie i późno się kładłam. Kiedy robotnicy kończyli, ja zaczynałam pracę-porządki,rozsypywanie kamieni,przesadzanie krzewów.Ale wykorzystałam moment, kiedy koparko-ładowarka stała na posesji i zrobiłam dziewczynom sesję. Chociaż tyle przyjemności miałam z całego tego zamieszania...