sobota, 8 lipca 2017

Porcelanowa laleczka

Zarzekałam się,że moja zbieranina lalek nie będzie się na razie powiększać.Cóż,na słowach się skończyło.Zostałam obdarowana porcelanową laleczką.Nowo przybyła nie ma żadnych sygnatur,nie mam pojęcia kim jest.Ale jest!Musiałam ją odszczurzyć,gdyż była brudna,zakurzona.Ubranko,włosy,kapelutek przyklejone na amen.Prałam maleństwo w całości.Piszę maleństwo,bo Kalina-jak ją nazwałam-ma tylko 7,5 cm wysokości.Zamieszkała w pokoiku u Lenki.Dziewczynce nie będzie się nudzić, będzie miała towarzyszkę zabaw,prawie swojego wzrostu lalę...




A jak Wasze wrażenia?

24 komentarze:

  1. Porcelanowa laleczka jest na maxa podobna do moich maleństw, które podarowałam (jako lalki) Barbioszkom! Doskonale poradziłaś sobie z odnowieniem dziewczynki! Podziwiam jej wykonanie w kontekście jej wielkości! Sympatyczna panienka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoje laleczki.Świetnie je odziałaś.Tę dostała Lenka,taką lalkę ogromnego wzrostu.
      Dzięki za odwiedziny i komentarz.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  2. Te laleczki to chińska po taniości masówka, obszyte z jakiś
    śmieciowych odpadów krawieckich i mocno przyklejonych klejem na gorąco :( Sama ma ich chyba z pięć :( :( :(
    ale jako stojak może być :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się,że to jakaś rewelacja.Dziekuję bardzo za wyjaśnienie pochodzenia Kaliny.To zawsze większa wiedza niż niewiedza.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. lalunia ma w swych pięknym zielonym spojrzeniu
    ogrom tęsknoty za jakimś innym ciuszkiem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak,ale boję się,że mogę ją zniszczyć przy próbie zdarcia tego przyklejonego.Spróbuję,ale nie obiecuję,że się uda.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. Ten klej na gorąco łatwo oderwiesz z porcelanki, wystarczy podważyć końcem nozyka, śmiało :)
      bo to jest przyklejone na pleckach ?

      Usuń
    3. I na pleckach,i na przodzie,kapelusz do włosów też przyklejony.Jednym słowem poklejona naokoło.
      Ale dziękuję bardzo za radę.Spróbuję kiedyś...

      Usuń
  4. Wygląda na wkurzona na coś ;-)
    Aczkolwiek ciekawa buzia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wkurzona,że ktoś bezmyślnie poprzyklejał jej kieckę i kapelusz,a chciałaby coś innego,jak pisze Inka.
      Pozdrowionka.

      Usuń
  5. Uwaga na Pannę Maluszkę !!! Bardzo lubi towarzystwo swoich sióstr :):)
    Też mam kilka takich małych dam . Wzruszająca jest ich ruchomość , można je normalnie posadzić i to jest piękne . Ubranko zawsze można zmienić :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpuszczę do domu żadnej siostry,bo to nie moja bajka.Jedną przeżyję!Ubranko może kiedyś się uszyje...
      Serdeczności!

      Usuń
  6. Jak chcesz zdjąć ciuszki , to włóż do gorącej wody. Też mam kilka takich, ale ciuchów nie ruszam. Jedna nawet przyklejona jest do fotela. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za kolejną dobrą radę.Może kiedyś się zdecyduję,jeszcze nie czas.
      Pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  7. Jako lalka dla lalek wygląda super :) Pewnie jeśli zdecydujesz się jej zmienić odzienie zyska na urodzie i osobowości, ale i teraz jest sympatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ,za Twój przemiły komentarz.
      Buziaki!

      Usuń
  8. Nie ma się co zarzekać, bo takiego maleństwa z domu wyrzucić nie wypada. Zdecydowanie przydałaby jej się jakaś inna sukieneczka Twojej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dam się namówić na zmianę garderoby Kalinki.Za dużo w komentarzach o tym,więc muszę wziąć się do pracy i coś uszyć.
      Całuję!

      Usuń
  9. Wygląda dosyć ciekawie, też mam porcelanowe lalki, jedna ma bardzo podobną twarz,
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  10. A mnie rozczulają takie drobiny z porcelany. Może i są masówką, ale czy to źle? Lalka jest lalką - mattelki też są wszak masowo tworzone. Kiedy widzę takie biedne minki lalkowe, to sobie myślę: cóż ona winna, że ją ktoś taką smutną zrobił. Ma fajne pucołowate policzki i maleńkie rączki z paluszkami :-) Fajna jest - mnie się podoba. Jeszcze jakby dostała jakieś ubranko Made by Dłubaniny Lalkowe to jeszcze będzie czaderską panną, za którą się każdy lal obejrzy. :-) Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze to ujęłaś-nie jej wina,że ma taką minę.Nie jej wina,że chińska.Poza tym podarowana,by nie trafić do śmieci.A ja nie wygonię z domu,ale kolejnych nie zapraszam...
      Z tym ubrankiem się zobaczy...kiedyś...
      Uściski!

      Usuń
  11. Urocza :). Choć nigdy nie przepadałam za porcelankami ;).
    Dobrze, że Lenka będzie miała koleżankę ^^.
    Pozdrawiam ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też nie moja bajka,ale podarowana,więc przyjęłam.
      Pozdrawiam również!

      Usuń