wtorek, 13 czerwca 2017

Ariana w Łodzi

Dziś znowu musiałam jechać do Łodzi.Zuzia ponownie chciała zabrać się ze mną.Jednak spóźniła się.Miejsce w torbie zajęła Ariana.Zuzia ze skwaszoną miną została w domu.I znowu trafiłam do parku przy Sienkiewicza(bo po drodze było).A oto fotorelacja z wycieczki Ariany.

















I znowu(tak dla odmiany zresztą),wróciłam z Łodzi zmęczona i z bólem głowy.To miasto naprawdę ma na moje samopoczucie zły wpływ...

22 komentarze:

  1. Artykułowane lalki idealnie pozują.
    To się Ariana dotleniła, ją raczej głowa nie bolała ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ariana dopiero dostała ciałko fashionistki,nieznacznie różni się kolorem.Na szczęście tak bardzo nie widać na zdjęciach.Jest jedną z moich ulubienic, więc nie mogłam zostawić jej sztywnej.Rzeczywiście fajnie pozuje.I dotleniła swój malutki,plastikowy mózg.Zadowolona była bardzo.
      Dziękuję za komentarz.Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Kompletnie nie zauważyłam różnicy w odcieniu.

      Usuń
    3. Na żywo widać bardziej.Zależy jak światło się rozproszy.

      Usuń
  2. Hehe, Zuzia musi dać szansę innym lalkom :P. Widać, że Arianie się podobało ^^.
    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia jest samolubna,bo wie,że najbardziej ją lubię.Ale to ja będę decydować, która panna ze mną wychodzi.Musi się z tym pogodzić.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Fajne ma ubranko :D
    o ja mieszkam przy Sienkiewicza :)))
    Na ból głowy to może nie miasto wpływa, a duże nasłonecznienie głowy?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubranko to znowu wypociny sobotnie,miło że Ci się podoba.
      To nie nasłonecznienie,bo zawsze mnie boli głowa po powrocie z Łodzi,bez względu na pogodę.Zresztą,słońca nie było i raczej chłodno.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  4. Bardzo lubię ten mold buźki - jest moim ulubionym moldem Mattela :-) Co do Łodzi... Nie wiem dlaczego, ale często tez tak miałam, kiedy wracałam z Łodzi ;-) Mój przyjaciel też opowiadał, że w Łodzi go zawsze boli głowa. Nie mam pojęcia dlaczego. Ogólnie jednak niektóre miejsca w Łodzi bardzo lubię. Skąd więc ból głowy? Nie mam pomysłu... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...skąd ten ból głowy?
      Buziaki również!

      Usuń
  5. Ja tu żadnej Łodzi nie widzę, nawet małej łódki ;) Panna wydaje mi się bardzo wysoka, czy to ciałko long, czy ta sukienka? Ból głowy w Łodzi miałam raz, jak stałam w dwugodzinnym korku i byłam pewna, że na bank spóźnię się do Katowic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciałko jest od zwykłej fashionistki,może to ta sukienka daje takie złudzenie.Masz rację-powinnam dać tytuł "Ariana na wycieczce w Łodzi".
      Korki w Łodzi to taka tradycja,że tak pozwolę sobie rzec.Na szczęście,tam gdzie mnie wywiało ich nie odczułam.Może dlatego,że nie pojechałam autem,tylko busem.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  6. Buzia Ariany tchnie spokojem, bardzo mi się podoba... Kreacja oczywiście też :)))
    Omijam Łódź z daleka i jestem ciężko chora, gdy podróżując, muszę przez nią przejechać... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie,że sukienka Ci się podoba.
      W Łodzi pracowałam ponad osiem lat...Codziennie wracałam ledwo żywa.
      Pozdrowionka!

      Usuń
  7. te oczyska potrafią zawrócić w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powrót z dużego miasta u mnie też kończy się bólem głowy a Twoja dziewczyna wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi,że Ariana Ci się podoba.Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Piękna sukienka, a jaki cudowny pasek!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie zauważyłam różnicy w odcieniu. Taka śliczna buzia wiele traci na sztywnym ciałku wiec na dobre jej wyszła ta zmiana :)
    Sukienka jest bardzo ładna. Ten biały pasek idealnie współgra z kwiecistą falbaną :)

    OdpowiedzUsuń