niedziela, 14 maja 2017

Paula ma córkę


Paula pracowała kilka lat temu w Japonii jako modelka.Praca sprawiała jej ogromną przyjemność.Jednak czuła się bardzo samotna z dala od rodziny i przyjaciół.Pewnego słonecznego dnia spotkała na swej drodze przystojnego,bogatego biznesmena,Tokutaro Kosimazaki.Mężczyzna, oprócz zajmowania się swoim przedsiębiorstwem,był ogromnym wielbicielem Mangi-japońskich komiksów,filmów animowanych i seriali anime.Romans trwał 3 lata,byli szczęśliwi.Wydawało się, że nic nie może popsuć tej sielanki.Po dwóch latach namiętnego związku,na świat przyszedł owoc miłości-córeczka Lena.Radość rodziców była nie do opisania.Kilka miesięcy później coś zaczęło się psuć.Przez przypadek Paula odkryła, że jej ukochany nie jest tak czysty jak łza.Jego biznes prosperował dobrze, ponieważ miał powiązania ze światem przestępczym.Zszokowana dziewczyna postanowiła zakończyć ten związek.Wtedy Tokutaro porwał Lenkę i zniknął na bardzo długi czas.Paula szukała dziecka z pomocą Interpolu,jej były partner był poszukiwany międzynarodowym listem gończym.Załamana matka straciła już wszelką nadzieję,gdy zadzwonił telefon...
-Odnaleźliśmy pani córkę-powiedział głos w słuchawce.
Paula zemdlała.
Po kilku miesiącach poszukiwań, córka modelki,Lenka,odnaleziona została w Polsce.Radość dziewczyny nie ma granic.Tokutaro został aresztowany i skazany na wieloletnie więzienie.Paula spędza z córeczką każdą chwilę,starając się nadrobić wiele miesięcy rozstania...











 Laleczka z wózkiem i malutką paczką cukierków kosztowała niecałe 10 zł. w osiedlowych delikatesach.


Zapraszam ponownie do udziału w zabawie-rozdawajka!
dlubaninylalkowe.blogspot.com/2017/05/na-dzien-dziecka-rozdawajka.html

14 komentarzy:

  1. Koszmarna historia, niestety nie tak rzadko się zdarza. Dobrze, że ta była przynajmniej tylko lalkowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniosła mnie fantazja.Dziekuję za komentarz.pozdrowienia.

      Usuń
  2. ależ perypetie - dobrze, że Lenka
    wróciła do Mamy, nie do bidula...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się.serdeczne dzięki za komentarz.pozdrawiam.

      Usuń
  3. O jacie! Co za historia! Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło :D.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :).
    http://poprostuwiky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy się cieszymy.dzieki za wizytę i komentarz.pozdrawiam.

      Usuń
  4. ... a co nie wiedziała, że takie "ala wiu" to się tak skończy :(
    Fajniutkie fotki na balkonie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i wiedziała,może miała nadzieję na inne zakończenie,może zbyt naiwna była...dziękuję serdecznie za komentarz.pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. Aaaa, małe laleczki są takie urocze! ♥ Śliczna z nich rodzinka ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też rozczulają.Fajna rodzinka i bardzo się kochają.dziekuje za odwiedziny i komentarz.pozdrawiam.

      Usuń
  6. Cześć :) Ładnie szyjesz :) Ale piszę, bo zaintrygowały mnie zdjęcia balkonowe, chyba kiedyś pobłądziłam w Twoich okolicach, hehe :D Spoko, drogi powrotnej bym nie znalazła :D Ale może tylko mi się zdaje, że tam byłam :D Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć.dziękuję za komplement.narazie ubranka proste.muszę popracować nad bardziej strojnymi...tylko,że szyję to,co sama bym założyła.
      Mieszkam w centralnej Polsce,może byłaś..
      Pozdrowienia.

      Usuń