czwartek, 13 kwietnia 2017

Magiczna spódnica

I znowu w zaprzyjaźnionej pasmanterii zdobyłam mnóstwo ścinków różnego rodzaju,w tym cienką bawełnę(jak ja to mówię-majtkową).Po rozrysowaniu i wykrojeniu sukienek i letnich kombinezonów zostało trochę towaru.No szkoda,żeby się zmarnował!Postanowiłam uszyć proste bluzeczki na lato,ale materiału nadal zostało.Uszyłam więc magiczną spódnicę.Dlaczego magiczną?Bo pasuje do wspomnianych bluzeczek.Zobaczcie sami.





14 komentarzy:

  1. nawet fajnie to wygląda i podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.Cieszę się,że się podoba.pozdrawiam.

      Usuń
  2. ooo - ja też lubię mieć czy dla siebie
    czy dla moich panienek taką pomysłową
    spódnicę - pasującą do wielu bluzek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszczędność miejsca gwarantowana! Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Czerwono-niebieski wariant jest wyjątkowo elegancki, ale jednak to ostatnia kiecka przypadła mi najbardziej do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł. Jedna spódnica, a ile wariantów stroju. Naprawdę magiczna. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.również życzę Wesołych Świąt.

      Usuń
  5. Wiesz, kiedyś moja matka powtarzała mi że:
    można mieć jedną spódnicę i siedem bluzek,
    na każdy dzień tygodnia inną, i za każdym
    będzie się wyglądać inaczej :)
    Ten Twój wpis właśnie mi to przypomniał :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądra kobieta.zgadzam się w 100%.pozdrawiam.

      Usuń
  6. ileż Ty już tych strojów cudnych poszyłaś! :-) Śliczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba niedługo dobiję do 200.a wtedy rozdawajka...

      Usuń
  7. Łał, tyle strojów mają twoje dziewczyny 😊 muszę brać się do roboty. Fajne zestawy, wyglądają jak sukienki

    OdpowiedzUsuń