niedziela, 9 kwietnia 2017

Krakowskie wspomnienia

Że lubię Kraków, to każdy zainteresowany wie.Nigdy tam nie mieszkałam,ale zakochałam się i od lat odwiedzam to miasto przynajmniej raz w roku.Dzisiaj mnie tak naszło na wspomnienia,bo i pogoda niefajna,nie wyspałam się,humoru nie mam...

Lubię atmosferę tego miasta...


Podziwiam architekturę...






Dokarmiam wszędobylskie gołębie...

I tradycyjnie odwiedzam Smoka Wawelskiego...

4 komentarze:

  1. oj, już wieki nie byłam u Pana Smoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio w styczniu z młodym byłam,w ferie zimowe.pozdrawiam.

      Usuń
  2. Już parę lat nie byłam w Krakowie. Ostatnio pogoda była pod psem, a nie pod smokiem. Łaziliśmy po Krakowie w deszczu, było 13 stopni, a to wszystko w połowie lipca. Chętnie bym się wybrała znowu, ale dla nas to cała wyprawa, bo mieszkamy na drugim końcu Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w centralnej Polsce,więc też kawałek mam.Jednak PKP dało mi dobre połączenie,w 2,5 godziny dojeżdżam...Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń