niedziela, 12 marca 2017

Weekendowe dłubaniny

No i stało się... naoglądałam się tych pięknych cudeniek na innych blogach i zachciało mi się lepić z modeliny.mój wspaniały mąż-nie mąż kupił mi taką z 18 kolorami...A ja siedziałam i dłubałam ...
Nie wychodzi mi to tak,jak moim idolom w  tej dziedzinie :Aya w świecie lalek,Szalony Nalesnik,Besu-dolls and miniatures,Domek pod kloszem.szczerze zazdroszczę im ogromnego talentu i cierpliwości.

Powstały jakieś proste babeczki marmurkowe z wisienką,ciasta, czekolada, sushi,kajzerka, tarta szpinakowa z pomidorami i fetą,herbatniki,donuty z polewą,gofry.
Wszystko wymaga oczywiście dopracowania.zreszta nigdy nie lubiłam lepić z modeliny, więc i tak jestem z siebie dumna...
Fast foody to dzieło mojego kochanego syna.pizza z pomidorami,hamburgery i frytki moim zdaniem wyglądają smakowicie...Mmmm...Zgłodniałam...
Modeliny mam na razie dosyć...Od jutra biorę się za kolejne mebelki i szycie.to wychodzi mi najlepiej.
Efekty modelinowania na kiepskich zdjęciach z telefonu.ocenę pozostawiam wam...

6 komentarzy:

  1. rzeczywiście - moc smakowitości!
    masz zdolnego manualnie Syna :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.dłubał też coś dla siebie.pozdrawiam.

      Usuń
  2. Dziękuję za tak miłe słowa :-) I brawo za rozpoczęcie pracy z modeliną! Lalkowanie ma to do siebie, że wszechstronnie rozwija, pobudza kreatywność, co przekłada się później na inne dziedziny naszego życia. Przestajemy w pewnym momencie patrzeć na codzienne życie schematami, a doszukujemy się nowych rozwiązań - to wiele ułatwia. Ja nauczyłam się bardzo dużo w ciągu ostatniego roku lalkowania - poznałam siebie, zrobiłam duży krok w fotografii, rozwinęłam pod względem plastycznym. Dlatego warto próbować nowych rzeczy! Nie przejmuj się, jeśli coś nie do końca Cię satysfakcjonuje - nikt od razu nie umiał wszystkiego. Twoje i Twojego synka ulepki wyglądają smakowicie :-) Masz zdolnego Synka :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu syna i swoim.ja raczej aż tak bardzo się nie rozwine, ale najważniejsze że sprawia mi to przyjemność i mogę spędzić czas z synem-niedługo pewnie będzie uciekać od starych rodziców,ma 13 lat.na razie cieszę się z tych chwil.pozdrawiam.

      Usuń
  3. Tyle pysznych dań ulepiliście ☺ Fajnie, że syn pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.syn uwielbia lepić, częściej z plasteliny, ale skusił się na modelinę.pozdrawiam

      Usuń