piątek, 3 marca 2017

... się mebluje nadal...

Meble posklejałam,wyschły dobrze, więc czas na malowanie.uzbrojona w mały pędzelek i lakierobejcę w kolorze palisander ciemny przystąpiłam do pracy.dobrze, że ten specyfik nie śmierdzi i można umyć go wodą.
Nałożyłam dwie warstwy,bo chciałam żeby meble były ciemne.takie lubię, więc dziewczyny też takie dostaną.mam nadzieję, że będą im się podobać...





W międzyczasie zaprojektowałam i wykroiłam wyściełanie na fotele i kanapę z szarej bawełny.ten kolor też lubię, więc nie mogło go zabraknąć.wypralam i czekam na finał...
.

4 komentarze:

  1. oj, ja też czekam na finał :DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele pracy włożyłaś w wykonanie, ale efekt już widziałam - BRAWO!

    OdpowiedzUsuń