wtorek, 28 lutego 2017

I znowu cieplutkie...


Tym razem dziewczyny prezentują ciepłe nakrycia głowy i szaliki.Ariana ma na sobie kapelusik i szalik wykonany z ciemnoróżowej włóczki.Paula przedstawia czapkę i komin z jasnoróżowej włóczki,a Zuzia opaskę i szaliczek z fioletowej włóczki. wszystkie wykonałam sama na szydełku półsłupkami i słupkami,innych ściegów nie potrafię.ale wszystko jeszcze przede mną... Może się nauczę...

poniedziałek, 27 lutego 2017

Bielutko-cieplutko

Za oknem jeszcze nie jest tak ciepło, więc moje ślicznotki ubierają się tak,by nie zmarznąć.prezentuję ubranka w sam raz na taką pogodę.Ariana ma na sobie kombinezon zimowy z paskiem i czapką.Uszyte z mięciutkiego materiału i ozdobione różowymi pomponikami.Paula ma na sobie kamizelkę z tego samego materiału,bez ozdób.do tego jasne spodnie i sweterek.Zuzia założyła biały dresik z różowymi ściągaczami,uszyty z delikatnego weluru.wszystkie wyglądają ładnie i napewno nie zmarzną.niestety, zmarzną im stopy,bo w swojej szafie nie mają żadnych kozaków...

sobota, 25 lutego 2017

Moje piękności

Przedstawiam moje laleczki.imiona są wymyślone przeze mnie i mojego syna.wszystkie tak samo mi się podobają.

Pierwsza była Ariana.imię wymyślił mój syn.mulatka z ciemnymi włosami i zielonymi oczami.pochodzi z serii Barbie fashonistas.




Druga pojawiła się w naszym domu Zuzia.również mulatka,z brązowymi oczami.zamieniła się na ciała z Arianą.pochodzi z serii Barbie made to move.najczęściej towarzyszy mi przy szyciu ubrań.



Trzecia i ostatnia zamieszkała z nami Paula.jedyna blondynka w tym babskim gronie.kupiłam ją na olx za parę groszy.nie wiem z jakiej jest serii,ale mało mnie to interesuje.



Jak się podobają Tobie?Czekam na komentarze...

...

Nie jestem kolekcjonerem lalek.nie mam czegoś takiego jak wishlista.nie zwracam uwagi na moldy,artykulację... Nie znajdziesz u mnie porad o identyfikacji...
Chciałabym podzielić się z tobą moją radością z szycia.może zachęcić do wypróbowania własnych sił.
W następnym wpisie przedstawię moje laleczki...

piątek, 24 lutego 2017

tak się zaczyna...

mam na imię marzena...nie pracuję.nie uczę się.mam cudowną rodzinę-męża-nie męża i syna.mam lat...dużo za dużo by bawić się lalkami...a jednak...
lalki Barbie lubiłam zawsze.lubiłam szyć im ubranka...klecić mebelki i domki.potem urosłam,wydoroślałam...
a teraz wróciłam do lalkowania...