niedziela, 16 czerwca 2019

Jarmarkowe bidy

Czerwcowy wypad na Jarmark Spalski zaowocował zakupem trzech laleczek. Wszystkie trzy kosztowały mniej więcej tyle, co pizza, więc grosze.

Tak wyglądały te bidy po przyjeździe do domu...








W sumie stan lalek oceniam jako dobry. Zafundowałam im wszystkim kąpiel, a pannom wrzątkowanie włosów.

Laleczka Enchantimals skunksiczka szybciutko znalazła nowy dom u bratanicy  mojej koleżanki z pracy, która uwielbia serię, więc nie mam jej fotki po spa.
 Ken ma delikatne ubytki w malunku brwi i przetarcia na włosach. Panna o najpiękniejszym moldzie Superstar miała dodatkowo włosy pociągnięte prostownicą.



W identyfikacji obu jarmarkowych zdobyczy pomogła mi Magda, za co serdecznie jej dziękuję.


Ken to My First Ken z 1992 roku. Przybył w swoich oryginalnych spodniach( których nie zdążyłam jeszcze wyprać...), do potrzeb sesji pożyczył ciuchy od swoich młodszych kolegów, niestety biega bez butów.


Barbie to Flower Fun z 1996 roku. Przybyła w czymś mającym przypominać sukienkę, więc na szybko sprawiłam jej mini w kolorze różowym( jak na tamte lata przystało...), a w pudełku z butami znalazłam odpowiednie szpilki.


I jeszcze kilka fotek na podwórku...












Jak Wam się podobają moi najstarsi lalkowi towarzysze?